Juve utrzymuje się w walce o Ligę Mistrzów po dramatycznym remisie z Romą
Juventus podtrzymał swoje szanse na awans do przyszłorocznej Ligi Mistrzów po tym jak odrobił dwubramkową stratę i zremisował 3-3 z rywalem z czołówki tabeli Romą w meczu rozgrywanym w niedzielę practically do samego końca.
Federico Gatti strzelił wyrównującą bramkę w trzeciej minucie doliczonego czasu gry co dało Juventusowi punkt w Rzymie i utrzymało ich cztery punkty za czwartym miejscem zajętym przez Romę.
Juventus przegrywał 3-1 do 12 minuty przed końcem po golach Wesleya Franca Evana Ndicki i Donyella Malena które dały Romie zdecydowaną przewagę przed oczami ponad 65 tysiącami uradowanych kibiców.
Tymczasem Jeremie Boga strzelił gola wolejem przywracając Juventusowi nadzieję a gdy wydawało się że Roma dowiezie zwycięstwo Gatti wykorzystał słabo broniony rzut wolny i wyrwał nieoczekiwany punkt.
Bramka Gattiego to ogromne wzmocnienie dla Juventusu który wciąż dochodził do siebie po bolesnej porażce w dwumeczu z Galatasaray co wyeliminowało ich z elitarnych rozgrywek europejskich mimo niesamowitego powrotu z trzech goli straty i dogranie do dogrywki.
"Trzeba patrzeć na to tak że zostaliśmy wyeliminowani z Ligi Mistrzów w taki sposób po 120 minutach z całym tym ciężarem porażki smutkiem i rozczarowaniem" powiedział trener Juventusu Luciano Spalletti.
"Odrobienie dwóch bramek straty to było ogromne wyzwanie ale zawodnicy poradzili sobie z tym."
Roma wydawała się robić wielki krok ku zakończeniu ośmioletniej przerwy w Lidze Mistrzów gdy Malen zdobył swoją szóstą bramkę w siódmym meczu odkąd dołączył na wypożyczenie z Aston Villi.
Ale zespół Gian Piero Gasperiniego po raz kolejny nie pokonał bezpośredniego rywala i teraz musi oglądać się za siebie.
Niespodziewanie Como jest trzy punkty za Romą na piątym miejscu a oba zespoły zmierzą się za dwa tygodnie.
"
Oczywiście gdybyśmy prowadzili nad Juventusem siedmioma punktami to byłby duży krok naprzód ale jesteśmy konkurencyjni i nie możemy pozwolić by taki wynik nas przytłoczył" powiedział Gasperini.
"Jedynym sposobem w jaki mogli strzelić gola był stały fragment gry bo nie widziałem by stworzyli coś innego."
Późne show Milanu
AC Milan zbliżył się do gry w Lidze Mistrzów po dwóch późnych trafieniach które dały im wygraną 2-0 na wyjeździe z Cremonese.
Strahinja Pavlovic wyprowadził Milan na prowadzenie w 90 minucie wykorzystując bark a prosty strzał Rafaela Lea w doliczonym czasie dał gospodarzom wynik który pochlebił nudnej grze w Cremonie.
Milan na drugim miejscu który tejsezon nie gra w europejskich pucharach ma niewielkie szanse na zdobycie tytułu Serie A jako że siedmiokrotni mistrzowie Europy tracą 10 punktów do liderów Interu Mediolan.
Nadchodzące derby Mediolanu w przyszły weekend mają dla Interu znaczenie głównie lokalne dumy podczas gdy oni oddalają się w tabeli.
Stated aim Milanu na ten sezon to jednak kwalifikacja do Ligi Mistrzów i zespół Massimiliano Allegriego jest na dobrej drodze do tego celu z Como dziewięć punktów za nimi.
"Mamy wielki cel do osiągnięcia z zespołami za nami które nadal zbierają punkty" powiedział Allegri.
"Mamy Como Atalanta jeszcze musi zagrać Napoli ostatecznie wygrało i są też Roma i Juventus. Możemy tylko iść krok po kroku."
Atalanta jest sześć punktów od czołówki na siódmym miejscu po zaskakującej porażce 2-1 na wyjeździe z Sassuolo grającym w dziesiątkę ich pierwszej lidze od początku roku.
Zespół Rafaelle Palladino to jedyny włoski klub w 1/8 finału Ligi Mistrzów po emocjonującym zwycięstwie 4-3 w dwumeczu z Borussią Dortmund w środę.