Julian Schuster namawia piłkarzy Freiburga, by mimo porażki patrzyli w przyszłość
Youri Tielemans i Emiliano Buendia zdobyli gole pod koniec pierwszej połowy, przejmując kontrolę na Besiktas Stadium, a Morgan Rogers dołożył trzeciego trafienia po przerwie, pieczętując pewne zwycięstwo.
„Teraz nie ma miejsca na radość. Przegraliśmy finał, to boli” – przyznał Schuster dziennikarzom. „Przed meczem mówiłem, że wierzymy w zwycięstwo. Przez 40 minut spisywaliśmy się dobrze, a potem wszystko się zmieniło.”
Zdaniem Schustera, przed przerwą kluczowe okazały się dobrze rozegrany stały fragment gry przez Villę oraz błąd w obronie.
„Przy pierwszym golu Villa perfekcyjnie wykonała stały fragment, przy drugim to popełniliśmy błąd” – dodał.
„Przy dwubramkowej stracie do przerwy poznajesz prawdziwy charakter drużyny, a chłopcy spisali się dobrze.”
Mimo porażki, Schuster zaznaczył, że Freiburg – który nigdy wcześniej nie awansował dalej niż do 1/8 finału w europejskich pucharach – z czasem będzie pozytywnie oceniać swoją kampanię.
„Ostatecznie nie szło po naszej myśli. Za kilka dni docenimy to, co osiągnęliśmy z kibicami, ale teraz jest to bolesne” – podsumował.