Jedyny poprzedni mecz RPA z Kanadą zakończył się wygraną i pamiętną czerwoną kartką
Nie umniejszając gospodarzom Kanadzie, jest to tak łagodny mecz, jakiego drużyna mogła się spodziewać, zwłaszcza że zostanie rozegrany w Stanach Zjednoczonych.
Z pewnością nie będzie to łatwa przeprawa, ale w zespole uznawany za do wygrania, a po zwycięstwie nad Koreą Południową, które zapewniło im miejsce w fazie pucharowej, pojawi się pewność, że mogą kontynuować swoją przygodę w turnieju.
Spotkali się z Kanadą tylko raz wcześniej, w meczu towarzyskim w Durbanie w 2007 roku, który Bafana wygrali 2-0.
Teko Modise strzelił oba gole tego dnia, drugi z rzutu karnego, a zwycięstwo odniosła drużyna złożona z zawodników krajowych pod wodzą trenera Carlosa Alberto Perreiry.
Paul Stalteri, obecnie asystent trenera reprezentacji Kanady, został wówczas wyrzucony z boiska, a także sprokurował rzut karny, więc ma gorzkie wspomnienia z meczu z RPA.
Tym razem zadanie prawdopodobnie będzie znacznie trudniejsze, ale trener Hugo Broos twierdzi, że pozostaną przy swoim planie gry.
“Jestem bardzo dumny z występu mojego zespołu (przeciwko Korei Południowej) i myślę, że odpowiedzieliśmy wszystkim tym wielkim gębom z ostatnich tygodni, które uważały, że musimy coś zmienić” Broos powiedział.
„Po prostu zrobiliśmy to, co zrobiliśmy. Zrobiliśmy tylko to, co chciałem zrobić, a to jest wynik.”
„Wiem tylko, że zawodnicy będą znów gotowi i spróbują osiągnąć trzecią rundę (1/8 finału). Powinno to być jeszcze bardziej historyczne. Ale ci gracze dążą do tych rzeczy.
„Ci zawodnicy chcą udowodnić wszystkim i pokazać, że są dobrą drużyną. Zobaczymy więc w przyszłą niedzielę, czy uda nam się pójść dalej.”