Jeden statystyk z każdego rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów gdy Sporting zaskakuje Bodo

Jeden statystyk z każdego rewanżu 1/8 finału Ligi Mistrzów gdy Sporting zaskakuje Bodo

Sporting kończy niesamowity powrót

14 - Sporting CP musiał zmierzyć się z trudnym zadaniem odrobienia 3-0 z pierwszego meczu przeciwko Bodo/Glimt, którzy byli sensacją tej edycji rozgrywek. Portugalska drużyna dokonała tego w 78 minucie, a następnie wygrała 5-0 po dogrywce. Dzięki temu awansują z wynikiem 5-3 w dwumeczu, kończąc niesamowitą serię Norwegów. Leoes wygrali pięć kolejnych meczów u siebie w tym sezonie - ostatni raz udało im się to 14 lat temu, gdy dotarli do półfinału Ligi Europy.

1 - To koniec drogi dla Bodo/Glimt, którzy mieli jedną nogę w ćwierćfinałach po remarkablem rezultacie pierwszego spotkania. Jednak podopieczni Kjetila Knutsena nie zdołali utrzymać swojej magii, ponosząc pierwszą porażkę w tym roku. Mimo wszystko mogą być dumni, bo mało kto spodziewał się, że zajdą tak daleko. Po pokonaniu Porto i Bragi w Lidze Europy w poprzednim sezonie, to pierwszy raz, gdy Bodo przegrało z portugalskim rywalem.

6 - Manchester City odpada z Ligi Mistrzów z powodu Realu Madryt po raz trzeci z rzędu, z mistrzami z edycji 2022/23, którzy przegrali 2-1 u siebie i 5-1 w dwumeczu. To i tak było trudne zadanie, a sytuacja pogorszyła się, gdy Bernardo Silva otrzymał czerwoną kartkę w środku pierwszej połowy. City nie wygrali żadnego z ostatnich sześciu meczów w fazie pucharowej tych rozgrywek (0-2-4), wszystkie przeciwko Realowi.

28 - Wiecznie obecny w Lidze Mistrzów Real jest w ósemce po raz 22 w erze UCL, co pokazuje niesamowitą konsekwencję w tych rozgrywkach. Vinicius Junior strzelił oba gole dla Los Blancos na Etihad, drugiego w doliczonym czasie, zapewniając kontynuację dominacji nad City w meczach pucharowych. Wtorkowe zwycięstwo było 28 triumfem Realu w europejskich pucharach przeciwko angielskim rywalom.

2 - Chelsea również nie zdołało odwrócić losów dwumeczu, bo zeszłoroczni zwycięzcy Konferencji Ligi ponieśli porażkę 3-0 z obecnymi liderami UCL, Paris Saint-Germain. Drużyna Liama Roseniora odpada z turnieju, tracąc trzy lub więcej goli po raz trzeci. Ostatnia eliminacja Chelsea w Europie przed ćwierćfinałami miała miejsce w 2019/20, również na tym etapie. Co więcej, Blues nie strzelili gola w ostatnich dwóch domowych meczach pucharowych Ligi Mistrzów.

10 - Les Parisiens wygrali z trzybramkową przewagą w Londynie, tak jak tydzień wcześniej u siebie. Podobnie jak na tym etapie w zeszłym sezonie, zachowali czyste konto na wyjeździe, również w Anglii. Nagrodą dla rekordowych mistrzów Ligue 1 jest kolejny powrót do ćwierćfinałów, po strzeleniu największej liczby goli w tej rundzie w obu spotkaniach. Jeśli chodzi o obecność w ósemce, to dziesiąty raz dla PSG w erze UCL.

21 - Po remisie w pierwszym meczu na wyjeździe, Arsenal pokazał bardziej przekonującą grę w wygranej 2-0 z Bayerem Leverkusen, eliminując Niemców 3-1 w dwumeczu. Eberechi Eze i Declan Rice strzelili gole dla Kanonierów, którzy wciąż walczą o historyczny czwórnasto, coś co udało się tylko raz w przeszłości. Londyńczycy kontrolowali to spotkanie, oddając 21 strzałów.

11 - Przygoda Leverkusenu w Lidze Mistrzów kończy się na 1/8 po raz drugi z rzędu. W przeciwieństwie do zeszłego sezonu, nie przegrali obu meczów, co może być pewną pociechą. Die Werkself mieli problemy z oddawaniem strzałów - tylko dwa - co częściowo przyczyniło się do porażki. Chociaż trzeba strzelać, by wygrać, to niezwykłe, że w ostatnich 11 wyjazdowych meczach w Europie, gdy Leverkusen nie strzeliło gola, zawsze przegrywali, zamiast utrzymać swoje konto czyste.

Barca strzela siedem goli gdy Liverpool odrabia stratę

9 - Barcelona oszalała w drugiej połowie rewanżu z Newcastle, którzy dwa razy odrabiali straty. Jednak Katalończycy strzelili decydującego gola tuż przed przerwą, potem cztery w drugiej połowie, wygrywając 7-2 i awansując 8-3 w dwumeczu. Po raz trzeci z rzędu Barca jest w ósemce Ligi Mistrzów. To nie pierwszy raz, gdy strzelili siedem goli w meczu, ostatni raz zrobili to dziewięć lat temu.

18 - Newcastle będzie rozczarowane okolicznościami eliminacji. Prawie wygrali pierwszy mecz i dwa razy wyrównali w środowym spotkaniu. Jednak druga połowa przyniosła im załamanie przeciwko drużynie, z którą przywykli grać w Europie. Teraz opuszczają Ligę Mistrzów, z małą szansą na powrót w przyszłym sezonie. W siedmiu bezpośrednich starciach z Barcą, Sroki straciły 18 goli.

17 - Mimo komfortowej przewagi z pierwszego meczu, Bayern Monachium nie przestał strzelać w rewanżu. Atalanta nie miała szans z podopiecznymi Vincenta Kompany'ego, którzy wygrali 4-1 u siebie i 10-2 w dwumeczu. Kolejnym rywalem jest zespół, z którym spotykali się najczęściej w Europie - Real Madryt. Strzelanie nie stanowi problemu dla Bayernu, który już umieścił piłkę w siatce 32 razy. Co więcej, trafiali w każdej z ostatnich 17 europejskich potyczek.

3 - Atalanta była ostatnim włoskim zespołem w Lidze Mistrzów, więc żadna włoska drużyna nie pozostała. W przeciwieństwie do rundy play-off pucharowej, gdzie odrobili stratę z pierwszego meczu, nie zdołali powtórzyć tego przeciwko sześciokrotnym zwycięzcom UCL. Bergamaschi opuszczają europejską scenę po trzech kolejnych porażkach na wyjeździe, ich najdłuższym takim serie w akcjach kontynentalnych.

7 - Liverpool był drugą drużyną, która odrobiła stratę z pierwszego meczu, z 11-minutowym fragmentem w drugiej połowie decydującym przeciwko upartemu Galatasaray. Czerwoni wygrali 4-0 u siebie, awansując 4-1 w dwumeczu, docierając do ćwierćfinałów po raz pierwszy od 2021/22, gdy ostatni raz grali w finale. Liverpool na pewno czuje, że przetrwał stracha. Ostatecznie odnieśli siódme zwycięstwo nad tureckim zespołem i tylko drugie nad Galatasaray.

15 - Galatasaray widzi to jako zmarnowaną szansę, bo nie zdołali trafić do siatki w meczu, w którym zostali całkowicie zdominowani. Turecka drużyna będzie musiała poczekać co najmniej rok na ćwierćfinały tego turnieju, coś co udało im się w 2012/13. Ich forma wyjazdowa wymaga poprawy, bo Sari-Kirmizililar stracili aż 15 goli.

4 - Tottenham pokazał walkę w decydującym meczu z Atletico Madryt. Prowadząc 5-2 z zeszłego tygodnia, Koguty dały solidny występ, wygrywając 3-2 na wieczór, ale tracąc 7-5 w dwumeczu. Xavi Simons strzelił dwa gole, w tym rzut karny w doliczonym czasie, kończąc ich przygodę z Ligą Mistrzów na plusie. To trzeci z rzędu występ w UCL, gdzie odpadli na tym etapie i czwarty ogółem.

8 - Atleti awansuje dzięki solidnemu pierwszemu meczowi, z pierwszą ćwiartką spotkania w Madrycie decydującą. To trzeci ćwierćfinał w ostatnich pięciu sezonach dla Los Rojiblancos, którzy zmierzą się z Barceloną w fascynującym hiszpańskim starciu. Chociaż drużyna Diego Simeone słynie z trudnego do pokonania stylu, teraz mają osiem kolejnych wyjazdowych meczów w Europie bez czystego konta.