Japonia pokonuje Koreę Południową 4-1 i awansuje do finału Pucharu Azji Kobiet z Australią
Skuteczna Japonia przeszła obok Korei Południowej wygrywając 4-1 w środę co zapewniło jej miejsce w finale Pucharu Azji Kobiet przeciwko gospodarzom z Australii gdzie dwukrotne mistrzynie dały popis swoich umiejętności.
Riko Ueki z West Ham i Maika Hamano z Tottenhamu strzeliły gole w pierwszej połowie w Sydney a doświadczona Saki Kumagai oraz Remina Chiba dołożyły swoje trafienia po przerwie.
Miały jeszcze trzy bramki anulowane.
To była dominująca gra zespołu numer osiem na świecie pod wodzą Nilsa Nielsena i jasne ostrzeżenie dla Matildas.
Japonia zmierzy się z Australią w finale na tym samym stadionie w sobotę po tym jak Sam Kerr strzeliła decydującego gola w wygranej 2-1 gospodyń nad broniącymi tytułu Chinkami we wtorek.
Podczas gdy Australia musiała walczyć zaciekle by dotrzeć do finału Japonia miała znacznie łatwiejszą drogę.
Strzeliły 28 goli w pięciu meczach i straciły tylko jednego.
Bardzo z nich dumny powiedział Nielsen były trener Danii i Szwajcarii.
To nie jest proste po prostu przełączyć się i grać z zespołem który ma więcej do zaoferowania i sprawić by wyglądało to łatwo. A one to zrobiły uczyniły ten mecz dość komfortowym i prostym dla nas.
Ale nie dlatego że Korea Południowa to wielki rywal.
Proszę nie mówcie Australii ale grałyśmy lepiej niż dziś dodał.
Musiałyśmy znaleźć więcej. Musiałyśmy wejść na wyższy bieg. Było w porządku.
To zawsze było ogromnym wyzwaniem dla Korei Południowej przeciwko drużynie której nie pokonały od ponad dekady i która jest sklasyfikowana o 13 pozycji wyżej.
Japonia która dokonała siedmiu zmian w składzie względem ćwierćfinału była nieustępliwa i powinna prowadzić 1-0 po siedmiu minutach.
Ale pomocniczka Manchesteru City Yui Hasegawa zmarnowała idealną okazję posyłając strzał obok bramki przy pustej siatce.
Z meczem rozgrywanym niemal wyłącznie na połowie Korei Południowej gol był nieunikniony i nadeszły od Ueki w 15 minucie.
Fuka Nagano z Liverpoolu odzyskała piłkę w polu karnym i podała do koleżanki z zespołu która spokojnie wpakowała ją do siatki swoją szóstą bramką w turnieju.
Japonia utrzymywała presję i podwoiła prowadzenie dziesięć minut później gdy Hamano wbiegła do boxu z prawej strony i huknęła z ostrego kąta przy słupku.
Była poruszona emocjami i łzy spływały po jej twarzy.
Japonia miała jeszcze dwa gole anulowane za spalonego i rękę przed przerwą gdy Korea Południowa desperacko się broniła.
Po powrocie do gry było podobnie z Koreanami ledwo mającymi szanse.
Strzał Ueki odbił się od poprzeczki zanim trzeci gol padł z głowy Kumagai z impetem w 75 minucie.
Zaskakująco Kang Chae-rim zmniejszyła prowadzenie dla Korei Południowej ale potężny strzał Chiby kilka minut później przypieczętował dominujące zwycięstwo z trzecim golem anulowanym za spalonego blisko końca.