Inter o osiem punktów na czele po wygranej z Cremonese zepsutej przez kibiców rzucających race
Inter Mediolan powiększył swoją przewagę na szczycie Serie A do ośmiu punktów dzięki niedzielnemu zwycięstwu 2 do 0 nad Cremonese, w meczu który został zakłócony przez kibiców gości, którzy prawie trafili petardą w bramkarza gospodarzy Emila Auderę.
Bramki Lautaro Martineza i Piotra Zielińskiego z pierwszej połowy wystarczyły, by Inter przedłużył swoją passę bez porażki w lidze do 11 spotkań i zwiększył presję na najbliższego rywala AC Milan, który zmierzy się z Bologną we wtorek.
Inter ponownie poradził sobie bez problemu z jednym z słabszych zespołów w lidze, a ich regularność w spotkaniach z niżej notowanymi rywalami jest kluczowym powodem, dla którego drużyna Cristiana Chivu zebrała 31 punktów z tych 11 pojedynków.
Także pozytywne wieczór dla Interu prawie zamienił się w dramat, gdy Audero upadł na murawę po przybyciu petardy z sektora kibiców Interu za jego bramką.
Mecz został przerwany na kilka minut i przez chwilę wyglądało, jakby Audero został bezpośrednio trafiony przez wybuch, który detonował blisko niego w polu karnym.
Na szczęście oszołomiony Audero doznał tylko lekkich obrażeń nogi i mógł kontynuować grę, a spotkanie zakończyło się bez dalszych zakłóceń.
Cremonese zaczął sezon obiecująco, ale dziewięć meczów bez zwycięstwa zostawiło ich na 16 miejscu, pięć punktów nad strefą spadkową, z nadchodzącymi spotkaniami z Atalantą, Romą i Milanem w najbliższych tygodniach.
Como mógłby wyprzedzić czwartą Romę na różnicy bramek, gdyby wznoszący się gwiazdor Nico Paz strzelił z rzutu karnego w ósmej minucie doliczonego czasu po faulu ręką Giorgio Scalviniego.
Tak jednak Marco Carnesecchi dokonał genialnej interwencji, by zatrzymać Paza i zapewnić 10-osobowej Atalancie, która straciła Honest Ahanora w ósmej minucie za czerwoną kartkę, zasłużony bezbramkowy remis.
Como pozostaje na szóstym miejscu z 41 punktami, dwa za Romą, która gra z Udinese w poniedziałek, i pięć przed siódmą Atalantą.
Dwudziestojednoletni Paz strzelił osiem goli i asystował przy sześciu w tym sezonie Serie A, podczas gdy Como, należący do giganta tytoniowego Djarum i trenowany przez Ceska Fabregasa, przekroczył oczekiwania w zaledwie drugim sezonie w elicie po ćwierć wieku.
Paz został kupiony w sierpniu zeszłego roku z Realu Madryt w skomplikowanej transakcji, która daje Hiszpanom prawo pierwokupu przed 2027 rokiem.
Juventus może tymczasowo zająć czwarte miejsce kosztem Romy, wygrywając późny mecz dnia z Parmą.