Howe gotowy do ustąpienia miejsca dla dobra Newcastle
Eddie Howe stwierdził w poniedziałek, że zrezygnowałby z posady, gdyby uznał, iż to najlepsze rozwiązanie dla Newcastle po serii słabych występów, która spowodowała spadek Srok na 12. miejsce w Premier League.
Howe dwukrotnie wprowadził klub do Ligi Mistrzów i zakończył 70-letnią suszę bez trofeum krajowego, zdobywając Puchar Ligi od objęcia sterów na St James' Park w 2021 roku.
48-letni szkoleniowiec jest łączony z objęciem roli selekcjonera Anglii po Thomasie Tuchelu oraz z posadą stałego trenera Manchesteru United.
Trener obiecał jednak "pracować ciężej" i "robić więcej" po tym, jak jego zespół został wygwizdany przez kibiców po domowej porażce 3:2 z Brentford w sobotę.
"Nie, nie mam żadnych wątpliwości", odpowiedział, gdy zapytano, czy nadal uważa się za odpowiednią osobę do prowadzenia klubu w przyszłość.
"Dlatego tu siedzę. Gdybym miał inne zdanie, nie byłbym na tym stanowisku, bo jak powiedziałem, klub jest najważniejszy.
"Nigdy nie postawiłbym siebie ponad klubem. Gdybym nie wierzył, że jestem właściwym człowiekiem do pchania drużyny naprzód i do zapewnienia zawodnikom tego, czego potrzebują, to bym ustąpił i pozwolił komuś innemu przejąć pałeczkę."
Rzeczywiste szanse Newcastle na grę w Lidze Mistrzów w następnym sezonie wydają się już stracone, ponieważ Sroki tracą 10 punktów do czołowej piątki Premier League.
Zespół Howego został też wyeliminowany z Pucharu Ligi przez Manchester City w zeszłym tygodniu w ramach passy pięciu meczów bez zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach.
Teraz mają szansę na odbicie się od dna w starciu z innym słabszym rywalem, Tottenhamem, który jeszcze nie odniósł ligowego triumfu w 2026 roku, we wtorek.
"To był trudny cykl spotkań, i taki pozostanie dla nas, ale właśnie teraz wszyscy musimy pokazać siłę charakteru, determinację, odporność i poczucie, jak ważne to dla nas wszystko", dodał Howe.
"To musi się ujawnić przede wszystkim na boisku."