Howe dostrzega nadzieje dla Newcastle mimo ciosu wyrównującej bramki Barcelony
Eddie Howe jest przekonany, że Newcastle może zaskoczyć Barcelonę na Camp Nou i awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów po raz pierwszy, mimo szoku spowodowanego straconą bramką w doliczonym czasie, co zakończyło pierwszy mecz 1. osiem w fazie 1/8 finału remisem 1:1 we wtorek.
Harvey Barnes zapewnił Srokom zasłużone prowadzenie zaledwie cztery minuty przed końcem, ale Lamine Yamal wyrównał z rzutu karnego ostatnią akcją spotkania.
Newcastle kontrolowało grę przez znaczną część meczu, wracając do formy po wyeliminowaniu z Pucharu Anglii przez Manchester City w sobotę.
Zespół Howego zajmuje dwunaste miejsce w Premier League, ale trener uważa, że ich gra pokazała wystarczająco dużo, by wyeliminować liderów La Liga i pięciokrotnych zwycięzców Ligi Mistrzów.
"Jest nadzieja, oczywiście że jest. Wierzymy w siebie, w nasze możliwości. Dziś to pokazaliśmy," stwierdził Howe.
"Uważam, że byliśmy znakomici, to naprawdę solidny występ. Utrzymaliśmy tempo, co jest bardzo trudne do zrobienia przeciwko nim przez tak długi czas.
"Ten moment na końcu oczywiście rzuca cień na to w negatywnym świetle, ale myślę, że to jeden z naszych najlepszych meczów."
Szkoleniowiec Barcy, Hansi Flick, zgodził się, że hiszpańscy mistrzowie mieli szczęście opuszczając Tyneside z remisem, ale dodał, że przed meczem zgodziłby się na 1:1 ze względu na liczbę kontuzjowanych graczy.
Brakowało Frenkiego de Jonga, Julesa Kounde i Alejandro Balde w składzie katalońskiego giganta, podczas gdy Eric Garcia został na ławce jako środek ostrożności.
"Z piłką nie zagraliśmy dobrze. Za dużo traciliśmy piłek, proste błędy," powiedział Flick. "Za tydzień musimy zagrać znacznie lepiej.
"Z wynikiem 1:1 zawsze byłem zadowolony. To wszystko, co mogę powiedzieć."
Drużyny ponownie się zmierzą o miejsce w ósemce najlepszych 18 marca.