Hogh błyszczy w wygranej Bodo/Glimt z Interem w Lidze Mistrzów

Hogh błyszczy w wygranej Bodo/Glimt z Interem w Lidze Mistrzów

Bodo/Glimt kontynuuje swój niezwykly debiut w Lidze Mistrzów wygrywając 3-1 z Interem Mediolan w pierwszym meczu rundy play-off na Wednesday, gdzie Kasper Hogh strzelił gola i asystował przy dwóch innych.

Norwegowie ledwo zakwalifikowali się do fazy pucharowej dzięki zaskakującym zwycięstwom nad Manchesterem City i Atletico Madryt w swoich ostatnich dwóch meczach fazy ligowej.

Zespół Kjetila Knutsena potwierdził te wyniki dodając do listy pokonanych ekip Inter, wicemistrza z ostatniego sezonu.

Liderzy Serie A pod wodzą Cristiana Chivu nadal liczą na odwrócenie losów dwumeczu w rewanżu na San Siro we wtorek, mimo trudności na sztucznym boisku Aspmyra Stadion w północnej Norwegii.

Ale Bodo/Glimt, półfinaliści Ligi Europy z poprzedniego sezonu, stworzyli sobie szansę na dużą niespodziankę i ewentualny pojedynek w 1/8 finału z Manchesterem City lub Sportingiem Lizbona.

Gospodarze objęli prowadzenie w 20 minucie dzięki pięknej akcji zespołowej, którą Sondre Brunstad Fet wykończył precyzyjnie po sprytnym podaniu Hogha w polu karnym.

Norwegowie nie utrzymali jednak przewagi długo, gdyż młody zawodnik Interu Pio Esposito obrócił się w polu karnym i trafił do siatki w 30 minucie, a gol przetrwał długą analizę VAR pod kątem ręki.

Inter prawie wyrównał w pierwszej minucie po przerwie, gdy instynktowny strzał z bliska Lautaro Martineza odbił się od słupka.

Norwegowie odzyskali prowadzenie w 61 minucie, łapiąc Inter na niedopilnowaniu w obronie, a Jens Petter Hauge huknął piłkę pod poprzeczkę po podaniu od Hogha.

Trzeci gol dla Bodo padł trzy minuty później, gdy Patrick Berg posłał Ole Didrika Blomberga idealnym podaniem wzwijającym, a ten podał do pustej bramki Hoghowi.

Duński napastnik Hogh ma już cztery gole w trzech ostatnich występach w Lidze Mistrzów, w tym dublet przeciwko Manchesterowi City i zwycięską bramkę z Atletico.

Inter naciskał, by zmniejszyć stratę, ale zablokowany strzał Carlosa Augusto z ośmiu metrów był ich najlepszą szansą mimo nalegania pod koniec meczu.