Haaland przerywa serie bez trafienia Manchester City z awansem do 1/8 finału Ligi Mistrzów
Erling Haaland zakończył dziesięciomeczową passę bez gola z gry Manchester City pokonało Galatasaray 2 do 0 w środę co zapewniło im miejsce w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Rayan Cherki również trafił dla podopiecznych Pepa Guardioli którzy skorzystali z korzystnych rezultatów w innych spotkaniach by wślizgnąć się do czołowej ósemki i uniknąć ryzykownego barażu w przyszłym miesiącu.
City doskonale zna trudności rundy barażowej po tym jak rok temu wyeliminowali ich z gry na tym etapie Real Madryt.
Tydzień po upokarzającej porażce z Bodo Glimt która zagroziła ich pozycji w czołowej ósemce City zadośćuczyniło temu występując przeciwko Galatasaray które trafi do baraży.
Haaland został posadzony na ławce przez Guardiolę po raz pierwszy w tym sezonie Premier League przed sobotnim zwycięstwem 2 do 0 nad Wolves.
Jedyne trafienie Norwegii od 27 grudnia przed środą padło z rzutu karnego przeciwko Brighton.
Lecz Haaland nie wykazywał braku pewności siebie gdy nonszalancko podbił piłkę nad bramkarzem Galatasaray Ugurcanem Cakirem po świetnym podaniu Jeremyego Doku.
Doku był także kreatorem drugiego gola gdy wybrał Cherkiego w obrębie pola karnego by ten huknął nisko w róg.
Lecz odejście Belga wkrótce potem z pozornym urazem mięśnia dwugłowego było jedyną nieprzyjemną nutą wieczoru dla Guardioli.
Z City wciąż walczącym o trofea w czterech rozgrywkach desperacko chcieli uniknąć dodania dwóch kolejnych meczów do zatłoczonego kalendarza w lutym.
Z nowym nabytkiem Marciem Guehim wciąż nieuprawnionym do gry w Lidze Mistrzów Guardiola ponownie musiał wystawić eksperymentalną obronę bez środkowych obrońców Rubena Diasa i Josko Gvardiola.
Lecz tureccy mistrzowie nie zdołali poważnie przetestować słabego punktu City mimo obecności Victora Osimhena w ataku.
Nigeryjczyk zmusił Gianluigiego Donnarummę do jednej interwencji tuż po godzinie gry ale jego strzał był zbyt blisko olbrzymiego Włocha.
Guardiola nadal nerwowo przechadzał się wzdłuż linii bocznej w drugiej połowie ale cała drama rozgrywała się z dala od Etihad Stadium by zapewnić City miejsce w 1/8 finału.
Porażka Realu Madryt 4 do 2 w Benfice i remis 1 do 1 pomiędzy Paris Saint Germain a Newcastle sprawiły że wszystkie trzy zespoły straciły szansę na wyprzedzenie City.