Guler i Kadioglu wspolpracuja by pomoc Turcji w pokonaniu Rumunii i awansie do finalu barazy
Zespol Rumunii pod wodza Mircei Lucescu nie odnosil wygranych na wyjezdzie od dwunastu miesiecy (1 remis, 2 porazki), lecz wiedzieli, ze musza znalezc sposob na gospodarzy z Turcji, jesli chca awansowac do finalu europejskich barazy.
Dodatkowo, goscie nie czuli sie mile widziani na stadionie Tupras, gdzie kazdego dotkniecia pilki towarzyszyly buczenie i swistki od entuzjastycznej publiczności domowej. Turcja panowala nad posiadaniem piłki w poczatkowych fragmentach i cierpliwie sondowala obrone, z Ferdi Kadıoglu wnoszacym duzo energii na lewej flance, choc bez stworzenia jawnej okazji.
Na drugiej polowie boiska, niecelny strzal Ianisa Hagiego zmarnowal obiecujaca szanse, krotko przed tym jak Vlad Dragomir trafil w spód poprzeczki z bliska, chociaz asystent uniosl choragiewke za spalonego w akcji budujacej.
Turcja strzelila siedem z ostatnich osmi bramek przed szescdziesiatym minuta, jednak po polowie regulaminowego czasu mecz pozostawal nierozstrzygniety. Mimo to, impet byl po stronie gospodarzy, ktorzy mieli najlepsza szanse przed przerwa, gdy Kenan Yildiz odbyl piłke wysoko na boisku i ruszyl do szesnastki, cofajac dla Ardy Gülera, ktory nie zdolal utrzymac swojego zakreconego strzalu z pierwszej pilki nisko.
Wzor gry wrocil po wznowieniu, ale Rumunia mogla sie utrzymac tylko do 53 minuty. Daleki podanie szukajace z Gülera otworzylo obrone Tricolorilor, trafiajac w dobrze wyczesany bieg Kadıoglu, ktory spokojnie wbyl miedzy nogi Ionuta Radu. Wycieczka natychmiast rzucila sie do rownowazenia, ale to Turcja wydala sie blizsza nastepnego gola, gdy Yildiz zakrecil silnym uderzeniem w poprzeczke.
Rumunia trzymala sie faktu, ze strzelali w osmiu kolejnych meczach wyjazdowych, i po tym jak Güler trafil w poprzeczke z drugiej strony, byly zrozpaczone miny, gdy strzal Valentina Mihăili trafil we wewnetrzna strone slupka, choc z pozycji spalonej.
To okazalo sie najblizsza okazja, na jaka zdolali Lucescy podopieczni, ostatecznie ponownie niepowodzenie. Wynik oznacza koniec drogi dla Rumunii, ktorej 28 letnie oczekiwanie na powrot na Mistrzostwa Świata trwa co najmniej kolejne cztery lata. Co do Turcji, osme zwyciestwo w jedenastu spotkaniach na wlasnym boisku (2 remisy, 1 porazka) pozwala im awansowac do decydujacego wyjazdowego starcia z Slowacja lub Kosowem, gdzie stawka to dopiero trzeci udzial w finalach Mistrzostw Świata.