Gol Sessegnona rozstrzyga mecz Fulham wygrywa z Aston Villą w dramatycznym spotkaniu

Gol Sessegnona rozstrzyga mecz Fulham wygrywa z Aston Villą w dramatycznym spotkaniu

Fulham rozpoczęło mecz obiecująco a lepsza prostopadła piłka od Emila Smitha Rowego pozwoliłaby Raulowi Jimenezowi otworzyć wynik już po dwóch minutach podczas gdy obrona gości bezskutecznie szukała spalonego.

Cottagers nie oddali żadnego celnego strzału w poprzednim spotkaniu z Brentford ale zarówno Jimenez jak i Sasa Lukic sprawdzili Emiliano Martineza w pierwszej kwadransie choć bez zmuszenia mistrza świata z FIFA do najwyższej formy.

Aston Villa zyskało na groźności w miarę upływu pierwszej połowy a Morgan Rogers i Ollie Watkins obaj posłali strzały minimalnie obok słupka.

Lecz zostali pokonani na drugiej stronie boiska przez Sessegnona tuż przed przerwą gdy Martinez zdołał jedynie odbić głowę Lukica wprost pod nogi obrońcy który spokojnie umieścił piłkę w siatce wśród tłumu zawodników.

Harry Wilson naprawdę powinien był podwoić prowadzenie Fulham na początku drugiej części gdy piłka przedostała się do niego za linią obrony Villi ale pociągnął strzał obok bramki podczas gdy Jimenez domagał się podania.

Watkins miał potem szansę na wyrównanie tuż przed godziną gry po zręcznym przyjęciu podania od Johna McGinna lecz napastnik w formie zdołał tylko oddać nie charakterystyNIE chaotyczny strzał. Mógł to być koniec meczu gdy Timothy Castagne trafił do siatki po precyzyjnym rzucie rożnym Lukica lecz ekipa Emeryego otrzymała przedłużenie życia gdy sędziowie anulowali gola za faul na bramkarzu.

Ostatecznie jednak nawet to jednobramkowe prowadzenie okazało się nie do pokonania dla gości z Tammy Abrahamem marnującym ostatnią realną szansę nie powtarzając roli super rezerwowego.

Villa nadal jest na drodze do gry w Lidze Mistrzów UEFA ale wciąż potrzebuje sześciu punktów by matematycznie to potwierdzić w zależności od innych wyników. Fulham z kolei zbliża się do siódmego miejsca o jeden punkt dążąc do europejskich pucharów po raz pierwszy od sezonu 2011/12.