Frank pewny siebie, że zdoła przekonać niezadowolonych kibiców Tottenhamu
Thomas Frank stwierdził, że podziela rozczarowanie kibiców Tottenhamu po kolejnym mdłym występie jego drużyny, ale wierzy, iż zdoła ich przekonać do siebie.
Trener Spurs został wygwizdany przez fanów po czwartkowym nudnym bezbramkowym remisie z jego byłym klubem Brentford, gdzie kibice skandowali "nudny, nudny Tottenham".
Ten rezultat pozostawił klub, który w niedzielę zmierzy się z Sunderlandem, na 12. miejscu w Premier League, z zaledwie dwoma zwycięstwami w ostatnich 10 meczach ligowych.
"Pracujemy naprawdę ciężko", powiedział zmęczony Frank w piątek. "Rozumiem ich frustracje. Sam je podzielam."
Spurs zatrudnili Franka w czerwcu po zwolnieniu Ange Postecoglou po fatalnym 17. miejscu w Premier League, lecz on nie zdołał odmienić losów zespołu.
Duńczyk został zapytany przez dziennikarzy, czy może odnieść sukces bez wsparcia kibiców.
"Spróbuję odwrócić to pytanie i powiedzieć, że jeśli będziesz skuteczny, kibice Tottenhamu będą za tobą", odparł.
"Więc fani nas poprą, a ja jestem przekonany, że mimo że niektórzy wygwizdali nas昨晚, jest wielu, którzy wciąż nas wspierają."
Frank został zapytany, czy istnieje rozbieżność między jego wizją sukcesu opartą na wynikach a pragnieniem kibiców Spurs do widowiskowego futbolu.
"Uważam, że oczekiwania są korzystne, a my prawdopodobnie przechodzimy okres przejściowy", powiedział. "Nie chodzi o to, że nie chcemy grać znacznie lepiej, ale biorąc pod uwagę klub, skład, kontuzje i inne czynniki, to wszystko ma znaczenie."
Frank wskazał na długą listę nieobecnych graczy, w tym Jamesa Maddisona i Dominica Solankego, jako jeden z powodów problemów zespołu.
"Jestem stuprocentowo pewien, że w końcu zaczniemy strzelać wiele goli i będziemy o wiele bardziej dominować w wielu spotkaniach", zapewnił.
"Ale w obecnej sytuacji z tyloma kluczowymi zawodnikami poza grą, dużą liczbą meczów, to wszystko komplikuje sprawę. Do tego brak czasu na treningi, to po prostu rzeczywistość."
Trener Tottenhamu podkreślił, że koncentruje się na "małych krokach we właściwym kierunku każdego dnia".
"Teraz to gorący temat, co jest zrozumiałe", dodał.
"Jutro zostanie zapomniane, pojawi się coś nowego, a my za kulisami musimy zachować spokój, ciężko pracować i stale się doskonalić."