Frank broni decyzji o sprzedaży Johnsona po wygwizdaniu Spurs w remisie ze Sunderlandem

Frank broni decyzji o sprzedaży Johnsona po wygwizdaniu Spurs w remisie ze Sunderlandem

Thomas Frank bronił wyboru Tottenhamu w sprawie sprzedaży Brennana Johnsona po tym, jak Mohammed Kudus doznał kontuzji podczas rozczarowującego remisu 1-1 ze Sunderlandem, który zakończył się buczeniem zirytowanych kibiców w niedzielę.

Frank zdecydował się sprzedać walijskiego napastnika Johnsona do Crystal Palace w tym tygodniu za 35 milionów funtów (47 milionów dolarów), mimo jego 18 bramek strzelonych w poprzednim sezonie.

Ta transakcja wzbudziła zdziwienie ze względu na umiejętności Johnsona w wykańczaniu akcji i brak ostrości w ataku Tottenhamu, ale 24-latek w większości stracił miejsce w składzie na rzecz Kudusa w tym sezonie.

Tymczasem Kudus musiał opuścić boisko w 19 minucie z powodu urazu lewej nogi w meczu ze Sunderlandem, co sprawiło, że brak Johnsona był szczególnie dotkliwy.

Chociaż Ben Davies zapewnił Tottenhamowi prowadzenie po silnej pierwszej połowie trafieniem w 30 minucie, drużyna nie zdołała utrzymać przewagi, a Brian Brobbey wyrównał dla Sunderlandu w 80 minucie.

"Brakowało nam nieco większej świeżości. Popatrzyłem na niektóre zespoły wczoraj. One po prostu wpuściły trzech graczy na podobnych pozycjach," zaczął Frank, zanim odpowiedział na lawinę pytań o Johnsona.

"Wiecie, decyzje zapadają i ja popieram je pod każdym względem. Zawsze jest szerszy kontekst przy niektórych z tych wyborów. Czasem timing wygląda idealnie. Czasem nie do końca."

Na pytanie, czy wypuszczenie Johnsona było ryzykowne, Frank zauważył: "Zapadła decyzja przed kontuzją Mo.

"Nie wiemy, jak to się potoczy, więc to jedna sprawa, a czasem, gdy podejmujecie taką decyzję, nie można jej odkładać, jeśli na przykład chcecie to zrobić.

"Czasem te wybory nabierają sensu później i teraz pojawiła się szansa na sprzedaż gracza, w czym klub nie był zbyt dobry w przeszłości.

"Więc bywają mecze, gdzie jesteście bardzo okrojeni i to przytrafia się zespołom."

Tottenham plasuje się na 13 miejscu w Premier League po kolejnym niepowodzeniu na własnym stadionie.

Kibice ironicznie skandowali "nudny Tottenham" podczas bezbramkowego remisu z Brentfordem w poprzednim spotkaniu.

Wraz ze wzrostem presji na Franka w jego pierwszym sezonie na stanowisku, były trener Brentfordu przyznał, że Tottenham spróbuje sprowadzić wzmocnienia w oknie transferowym w styczniu.

"Jesteśmy naprawdę, jak to powiedzieć, czujni," stwierdził.

"Klub na pewno chce zobaczyć, co możemy zrobić, by wzmocnić skład i drużynę."