Florian Wirtz błyszczy gdy Niemcy minimalnie pokonują Szwajcarię w siedmiobramkowym meczu pełnym emocji
Główną informacją z tej towarzyskiej potyczki był powrót niemieckiego napastnika Kaia Havertza który poprowadził atak gości w swoim pierwszym występie międzynarodowym od listopada 2024 roku.
Napastnik Arsenalu miał pierwszą wielką szansę w meczu po ładnej akcji zespołowej w 13 minucie ale jego strzał z boku boiska posłał prosto w Gregora Kobela. Niemcy dominowali na początku ale niespodziewanie stracili gola cztery minuty po tej okazji gdy Granit Xhaka przejął piłkę w środku pola i podał do Dana Ndoye który wbiegł w pole karne i trafił przy słupku.
To przerwało serię czterech kolejnych czystych kont dla zespołu Juliana Nagelsmanna ale oni odpowiedzieli osiem minut później gdy środkowy obrońca Jonathan Tah strzelił swoją pierwszą bramkę dla Niemiec na 44 występie głową do dalszego słupka po idealnym dośrodkowaniu Wirtza.
Trzeci gol w tym bardzo widowiskowym spotkaniu padł cztery minuty przed przerwą gdy Breel Embolo sfinalizował dośrodkowanie Silvana Widmera nurkując do piłki z bliska co nie dało szans Oliverowi Baumannowi.
Baumann znów został pokonany wkrótce potem ale tym razem szczęście było po jego stronie bo mocny strzał Fabiana Riedera z krawędzi pola karnego odbił się od poprzeczki. Zanim nadeszła przerwa goście wyrównali gdy Wirtz posłał precyzyjne podanie prosto do Serge Gnabry'ego który podcinką strzelił swoją 26 bramkę dla Niemiec mijając Kobela w ostatnich sekundach pierwszej połowy.
Czwórka zmian wprowadzonych przez szwajcarskiego trenera Murata Yakina w przerwie zakłóciła rytm jego drużyny a Kobel musiał odbić kątowy strzał Wirtza Niemcy dalej nacierali.
Nie było więc zaskoczeniem gdy objęli prowadzenie w 60 minucie gdy pomocnik Liverpoolu otrzymał piłkę przy lewym rogu pola karnego i uderzył прекрасно w górny róg. Ten gol był trudny do przebicia ale szwajcarski zmiennik Monteiro podjął wyzwanie jedenaście minut przed końcem posyłając świetny strzał w okienko z 20 metrów co było jego drugim golem w kadrze.
Wirtz musiał jednak mieć ostatnie słowo a jego piękna klatka siedem minut później nie dała Kobelowi szans podnosząc jego dorobek do dziewięciu bramek w reprezentacji. Niemcy liczą że 22 latek utrzyma tę formę na mistrzostwach świata FIFA tego lata podczas gdy Szwajcaria musi się podnieść po dramatycznym przerwaniu dziesięcio meczowej serii bez porażki i dwunasto meczowej passy bez straty punktów na stadionie St Jakob Park.