Flick traktuje Barçę jako ostatnią pracę lecz niepewny co do przedłużenia umowy

Flick traktuje Barçę jako ostatnią pracę lecz niepewny co do przedłużenia umowy

Hansi Flick stwierdził we wtorek, że na razie nie wie, czy przedłuży kontrakt z Barceloną, ale jest przekonany, iż prowadzenie tego katalońskiego giganta będzie jego ostatnim wyzwaniem w piłce nożnej.

Niedawno ponownie wybrany prezydent Barcelony Joan Laporta wcześniej zapowiedział, że zamierza wydłużyć umowę z 61-letnim byłym selekcjonerem Niemiec i trenerem Bayernu Monachium o kolejny rok po 2027.

Mimo to Flick, tuż przed meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle, zaznaczył, że choć czerpie radość z pracy z hiszpańskimi mistrzami, musi najpierw skonsultować się z rodziną w sprawie przedłużenia pobytu.

"To nie jest odpowiedni moment na takie rozmowy, jutrzejszy mecz jest dla nas, dla klubu i dla przyszłości bardzo ważny", powiedział Flick dziennikarzom.

"Wszyscy wiedzą, że jestem tu naprawdę szczęśliwy. Najpierw muszę porozmawiać z rodziną. Mamy czas na te kwestie, ale obecnie to nie pora."

Flick poprowadził Barçę do potrójnej korony na krajowym podwórku oraz do półfinału Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie, grając ofensywny futbol, który kibice klubu bardzo docenili.

"Nie mam żadnych planów dotyczących zmiany miejsca czy czegoś w tym stylu. Nie. Jestem tu, to będzie mój ostatni klub, moja ostatnia praca i jestem z tego naprawdę zadowolony", kontynuował Flick.

Barcelona zremisowała 1-1 na wyjeździe z Newcastle w pierwszym spotkaniu tydzień temu, w którym to oni byli w większości przytłoczeni przez rywali.

"Jutrzejszy mecz będzie trudny. To zespół fizyczny, agresywny w pressingach jeden na jeden, a w kontratakach mają szybkich graczy", ocenił Flick.

"Musimy zagrać perfekcyjnie jutro i to jest kluczowe, postaramy się o to."

Obrońca Barcelony Pau Cubarsi wyraził przekonanie, że jego drużyna może pokazać znacznie lepszą formę u siebie.

"Intensywność, jaką pokazali na swoim stadionie, była niesamowita. Graliśmy tam też w fazie ligowej", powiedział 19-letni środkowy obrońca.

"Mieliśmy solidną organizację defensywną, ale brakowało nam płynności w ofensywie. Tym razem będzie inaczej. Jesteśmy w domu z kibicami, którzy nas wspierają."