Ferran Torres oraz Lamine Yamal błyszczą w wygranej Barcy z Espanyolem dziewięcioma punktami przewagi
Espanyol marzył o pierwszym zwycięstwie na Camp Nou od 2009 roku lecz ledwo mieli kontakt z piłką w pierwszych dziesięciu minutach podczas gdy Barca narzuciła tempo w derbach Katalonii.
Sytuacja gości na pewno nie uległa poprawie gdy Ferran Torres wykorzystał rzut rożny Lamine Yamala i strzelił głową swojego pierwszego gola w LaLidze od 31 stycznia.
Gospodarze czuli się bardzo pewnie przy piłce osiągając nawet 85 procent posiadania co oznaczało że jakieś rozkojarzenie było nieuniknione.
Na szczęście dla Barcy to nie doprowadziło do wyrównania a po 25 minutach precyzyjne podanie zewnętrzną częścią stopy od Lamine trafiło do Torresa w środku pola a delikatne muśnięcie sprawiło że piłka wtoczyła się do siatki obok wybieganego Marko Dmitrovica.
Serbski bramkarz potem dokonał genialnej podwójnej interwencji na strzałach Erica Garcii i Fermina Lopeza co pozwoliło zachować przyzwoity wynik przed przerwą sygnalizowaną przez sędziego Alejandro Jose Hernandeza.
Arbiter był zbyt skłonny do używania gwizdka na początku drugiej połowy co rozcieńczyło dynamikę meczu. Espanyol nadal nie stanowił zagrożenia w ataku z Cyrilem Ngongem łatwo tracącym piłkę co dobrze oddawało ich występ tego dnia.
Barca wydawała się prowadzić trzema golami zanim hattrick Torresa został anulowany z powodu spalonego Garcii.
Lecz w ciągu minuty Pol Lozano został sam na uboczu szesnastki i Espanyolczyk uderzył prawą nogą rakietę na którą Joan Garcia nie miał szans.
To dało przyjezdnym potrzebny zastrzyk motywacji zanim Marcus Rashford zmarnował najłatwiejszą okazję na powiększenie przewagi Barcy.
Espanyol potem przez dłuższy czas trzymał gospodarzy w defensywie zanim Lamine uprzedził Dmitrovica do piłki i wpakował ją do pustej bramki.
Z Espanyolem pragnącym jak najszybciej opuścić boisko wciąż znalazło się miejsce by Rashford dodał blasku wynikowi a ten rezultat oznacza że Espanyol nie wygrał w 14 meczach LaLigi (D5 L9) podczas gdy Barca przedłużyła swoją przewagę w bezpośrednich starciach z lokalnym rywalem do 30 spotkań (W23 D7).