FC Köln odrabia dwugolową stratę i zgarnia kluczowy punkt w starciu z Eintracht Frankfurt
Pod groźbą spadku do dolnej trójki po raz pierwszy w tym sezonie Köln ruszył z kopyta, zmuszając Michaela Zetterera do interwencji po strzale Jakuba Kamińskiego i dobitce Ragnara Ache.
Lecz gospodarze pozostawali niepokonani w trzech pierwszych domowych meczach pod wodzą Alberta Rierry, co szybko przełożyło się na ich dominację.
Pierwsza wyraźna okazja nadeszła, gdy Hugo Larsson posłał Ansgara Knauffa za obrońców, ale jego próba na dalszy słupek została genialnie sparowana przez Marvina Schwabe.
Said El Mala pokazał swoje możliwości, znajdując przestrzeń do mocnego uderzenia tuż obok bramki, podczas gdy Schwäbe znów błyszczał, stopując Arnaud Kalimuendo w sytuacji sam na sam.
Przewaga toczyła się głównie w polu karnym Köln, ale najlepsza szansa w pierwszej połowie trafiła się przyjezdnym na kontrze.
El Mala popędził w sytuacji dwa na jednego, decydując się na podanie do Kamińskiego, którego pierwsze przyłożenie było zbyt mocne, by uniknąć nadchodzącego Zetterera.
Obie drużyny pragnęły gola w chaotycznym początku drugiej połowy, aż w końcu w 66 minucie bramki zaczęły padać.
Fares Chaibi przebił się prawą stroną dla Frankfurtu i dograł wzdłuż bramki, umożliwiając Jonathanowi Burkardtowi lekkie muśnięcie do pustej siatki, co dodało gospodarzom pewności w pogoni za drugim trafieniem.
Niespełna kilka minut później Kalimuendo wykorzystał rykoszet po strzale Ayoube Amaimouni-Echghouyaba, pakując piłkę w górny róg.
Köln odpowiedział niemal od razu, gdy Kamiński przedarł się środkiem obrony Frankfurtu i umieścił piłkę poza zasięgiem Zetterera.
Przyjezdni parli do remisu, a zmiany René Wagnery przyniosły efekt tuż przed końcem, z zaledwie pięcioma minutami w zapasie.
Główka Lucasa Waldschmidta otworzyła drogę Mariusowi Bulterowi do dośrodkowania, na które Alessio Castro-Montes zdążył wbiec i wepchnąć piłkę do siatki zaraz po wejściu na boisko.
Żadna z ekip nie zdołała udokumentować zwycięstwa w doliczonym czasie, co oznacza, że Frankfurt musi odrobić 10 punktów do czołowej szóstki, podczas gdy Köln wisi dwa punkty nad strefą baraży o utrzymanie, mając na koncie tylko dwa wygrane z ostatnich 19 spotkań Bundesligi.