Emery oburzony niesprawiedliwym orzeczeniem VAR gdy nadzieje Villi na tytuł słabną
Trener Aston Villi Unai Emery ostro skrytykował decyzję VAR anulującą gola swojej ekipy po sobotniej porażce 0-1 na własnym stadionie z dziesięcioosobowym Brentfordem co poważnie zachwiało marzeniami o mistrzostwie Premier League.
Tammy Abraham sądził że wyrównał rezultat debiutanckim trafieniem po powrocie do Villi na starcie drugiej połowy lecz długotrwałe weryfikacja VAR ustaliła iż piłka opuściła boisko o wiele wcześniej w budowaniu akcji.
Villa nie zdołała sforsować obrony Brentford mimo że rywale spędzili ponad połowę spotkania w niepełnym składzie po czerwonej kartce dla Kevina Schadego.
Dziesięciu zawodników objęło prowadzenie zaraz po tym jak Schade trafił w Matty'ego Casha kiedy Dango Ouattara huknął z wąskiego kąta.
"Oczywiście że to akceptuję. Lecz dla mnie to absolutnie niesprawiedliwe" stwierdził Emery. "Wyjaśnienie jest proste to pojedyncza sytuacja po długim czasie gry. Jeżeli sędzia boczny tego nie zauważył powinniśmy po prostu grać dalej.
"Uważam że VAR nie powinien w ogóle interweniować w takim przypadku. Akceptuję werdykt ale to nie fair.
"Nie będę mówił nic więcej na ten temat. To piłka nożna a Brentford grał znakomicie mając jednego gracza mniej niż my."
Porażka oznacza że Villa nadal traci siedem punktów do prowadzącego Arsenalu lecz także musi spoglądać wstecz w rywalizacji o miejsce w przyszłosezonowej Lidze Mistrzów.
Ekipa Emery'ego wyprzedza szósty Liverpool o siedem punktów a awans do czołowej piątki powinien wystarczyć do zakwalifikowania się do Ligi Mistrzów.