Ekitike i Wirtz dają Liverpoolowi nadzieję na świetlaną przyszłość po zwycięstwie nad Newcastle

Ekitike i Wirtz dają Liverpoolowi nadzieję na świetlaną przyszłość po zwycięstwie nad Newcastle

Liverpool zakończył okres bez zwycięstw w Premier League w 2026 roku dzięki Hugo Ekitike i Florianowi Wirtzowi którzy błyszeli w wygranej 4-1 z Newcastle w sobotę.

Mistrzowie Anglii spadli na szóste miejsce po serii pięciu meczów ligowych bez wygranej i początkowo przegrywali po golu Anthony'ego Gordona dla Newcastle.

Dwa gole w dwie minuty od Ekitike całkowicie odmieniły nastroje na Anfield tuż przed przerwą.

Wirtz utrzymał swoją świetną formę strzelecką w drugiej połowie zanim emocjonalny Ibrahima Konate zamknął wynik.

Zwycięstwo podnosi Liverpool na piąte miejsce co niemal na pewno wystarczy do gry w Lidze Mistrzów w następnym sezonie dzięki dobrym wynikom angielskich drużyn w europejskich pucharach.

Brak Alexandra Isaka z powodu złamanej nogi zmniejszył napięcie między klubami związane z transferem Szweda do Anfield we wrześniu za rekordową kwotę dla Wielkiej Brytanii.

Isak obserwował z boku i mógł tylko podziwiać rolę Ekitike w odwróceniu losów meczu.

Francuz był celem Newcastle jako potencjalny następca Isaka zanim Liverpool przejął go z Eintrachtu Frankfurt za 69 milionów funtów 95 milionów dolarów.

Szybka dwójka Ekitike przykryła problemy z pierwszą połową kolejnego niepokojącego występu pod wodzą Arne Slota.

Sroki dominowały przez większość pierwszych 45 minut i zasłużenie objęły prowadzenie gdy Gordon strzelił swojego pierwszego gola w Premier League z gry od ponad roku.

Mimo pesymizmu wokół początku 2026 roku Liverpoolu były momenty gdy Ekitike i Wirtz spłacali swoje wysokie transfery.

Obaj świetnie się zgrali by wyrównać zaledwie pięć minut po straceniu gola.

Wirtz minął grupę obrońców Newcastle i podał do Ekitike który wepchnął piłkę obok Nicka Pope'a.

Chwilę później Ekitike pokazał swoją oszałamiającą prędkość wyprzedzając długie podanie od Milos Kerkeza i trafiając w dalszy róg.

Newcastle nadal nie wygrało w ostatnich 30 wyjazdowych meczach ligowych na Anfield a kolejna dotkliwa porażka na wyjeździe oddala ich od walki o miejsce w Lidze Mistrzów w następnym sezonie.

Zespół Eddie'ego Howe'a spada na dziesiąte miejsce sześć punktów za Liverpoolem.

Wysiłki Newcastle w zdobyciu remisu 1-1 na wyjeździe z europejskimi mistrzami Paris Saint-Germain w środku tygodnia podczas gdy Liverpool łatwo wygrał 6-0 z Qarabagiem u siebie w Lidze Mistrzów dały o sobie znać po przerwie.

Ekitike zmarnował świetną szansę na pierwszego hat-tricka w karierze gdy chybił obok bramki z samym Pope'em do pokonania.

Mohamed Salah znów był cieniem siebie ale Egipcjanin przynajmniej pomógł w golu Wirtza który zapewnił Slotowi tak potrzebne trzy punkty.

Wirtz nie strzelił w pierwszych 22 występach dla The Reds po transferze za 100 milionów funtów z Bayernu Leverkusen.

22-latek ma teraz sześć goli w ostatnich 10 meczach po precyzyjnym strzale w dolny róg po podaniu Salaha.

Role powinny się odwrócić chwilę później gdy Salah chybił obok bramki po prostopadłym podaniu od Wirtza.

Zamiast tego to Konate zamknął wynik w swoim pierwszym meczu po powrocie z urlopu współczucia po śmierci ojca.

Francuski międzynarodowy wzruszył się do łez po wykorzystaniu błędu Pope'a i wpakowaniu piłki do pustej bramki.