Dybala wspiera szanse Romy na Ligę Mistrzów Fiorentina oddaje hołd Commisso

Dybala wspiera szanse Romy na Ligę Mistrzów Fiorentina oddaje hołd Commisso

Paulo Dybala błyszczał w barwach Romy strzelając gola i asystując przy drugim w niedzielę wygranym 2-0 meczu z Torino co wzmocniło nadzieje jego drużyny na grę w Lidze Mistrzów podczas gdy Fiorentina pokonała Bologna 2-0 by uczcić zmarłego właściciela Rocco Commisso.

Dybala podał nowemu nabytkowi Donyellowi Malenowi który dołączył na wypożyczenie z Aston Villa w piątek umożliwiając mu eleganckie wykończenie z bliska w środku pierwszej połowy zanim sam zapewnił trzecie z rzędu zwycięstwo dla Romy na czwartym miejscu w 72 minucie.

Argentyński gracz genialnie skierował piłkę do siatki po dośrodkowaniu Devyne Rensch co było jego pierwszym golem od prawie trzech miesięcy i pomogło Romie osiągnąć 42 punkty.

"Zagrałem naprawdę dobrze i pokazaliśmy wielką chęć zwycięstwa dokładnie po to tu przyjechaliśmy" stwierdził Dybala dla Sky.

Dybala miał trudny debiutancki sezon pod wodzą Gian Piero Gasperiniego z nawracającymi kontuzjami i wschodzącą gwiazdą rodaka Matiasa Soule co sugeruje że jego czas w stolicy Włoch może dobiegać końca.

Ale 32-letni zawodnik był znakomity wchodząc z lewej strony w wygranej która była rewanżem za wyeliminowanie z Pucharu Włoch przez Torino we wtorek wieczorem i przesunęła Romę trzy punkty przed Juventusem na piątym miejscu w walce o piłkę w Lidze Mistrzów.

"Oczywiście łatwiej mi grać na tej pozycji to miejsce gdzie spędziłem większość kariery" dodał Dybala który cieszył się grą z Malenem który miał też gola anulowanego za spalonego.

"To naprawdę dobry gracz z doświadczeniem z czołowych lig jego ruchy ułatwiają nam odnalezienie go."

Roma wygrała Ligę Konferencji i dotarła do finału Ligi Europy w ostatnich latach ale ostatni raz grała w elitarnych europejskich rozgrywkach w sezonie 2018/19 kiedy odpadła z Porto w 1/8 finału.

Klub ze stolicy goni lidera Serie A Inter Milan o siedem punktów ale w porażkach z klubami z Mediolanu i Napoli który prowadzi w wyścigu o tytuł wygląda na daleki od zdobycia pierwszego Scudetto od 2001 roku.

Fiorentina wraca do formy

Bez zwycięstwa aż do tuż przed świętami Fiorentina odniosła zasłużone trzecie zwycięstwo w sześciu spotkaniach dzięki golom w pierwszej połowie Rolando Mandragory i Roberto Piccolego.

Zespół Paolo Vanoliego znajduje się tuż nad strefą spadkową ale ma 17 punktów na równi z Lecce które jest na 17 miejscu i zmierzy się z AC Milan później w niedzielę.

Fiorentina ma lepszy bilans bramek niż Lecce i jest poniżej nich tylko dlatego że rozegrała więcej meczów.

To oznacza że porażka Lecce na San Siro z Milanem walczącym o tytuł wypchnie Fiorentinę która mniej niż miesiąc temu wydawała się skazana na spadek z dolnej trójki.

Niedzielne zwycięstwo było pięknym sposobem na oddanie hołdu amerykańskiemu magnatowi mediów Commisso który zmarł w sobotę w wieku 76 lat i został uczczony minutą ciszy przed pierwszym gwizdkiem.

Podczas przygotowań przedmeczowych gracze Fiorentiny nosili koszulki z wizerunkiem Commisso i napisem "Dzięki Rocco" na cześć człowieka który prawie zapewnił toskańskiemu klubowi pierwszy wielki trofeum od 2001 roku.

Urodzony we Włoszech miliarder Commisso założył Mediacom Communications jedną z największych firm kablowych w USA i był zagorzałym fanem piłki nożnej który wcześniej posiadał New York Cosmos przed przejęciem Fiorentiny w 2019 roku.

Inwestował w nowe centrum treningowe za 120 milionów euro 139 milionów dolarów i przebudowę Stadio Artemio Franchi we Florencji prace które trwają w przededniu setnej rocznicy Fiorentiny w następnym sezonie.

Zatrudnił obecnego trenera Bologny Vincenzo Italiano który zabrał Fiorentinę do trzech finałów dwóch w Lidze Konferencji i jednego w Pucharze Włoch.

Italiano który smakował sukces w pucharze z Bologna w zeszłym sezonie miał trudny okres w ostatnich tygodniach po mocnym starcie tego sezonu z ósmą drużyną zbierającą tylko pięć punktów w dziewięciu meczach od początku grudnia.