Duński trener Riemer szykuje się do największego meczu w swoim życiu w czeskim piekle

Duński trener Riemer szykuje się do największego meczu w swoim życiu w czeskim piekle

To prawda, dotarcie na Mundial to ostateczny cel dla każdego piłkarza. Jasne, jest Liga Mistrzów i inne rozgrywki, ale ile razy w życiu masz szansę zagrać na mistrzostwach świata. Podejdę do tego spotkania jak do najważniejszego w mojej karierze. Kiedy stałem na Wembley i mieliśmy rozegrać pierwszy mecz w Premier League, to był wówczas dla mnie największy pojedynek. Ale z czasem wszystko się zmienia powiedział trener, który przed objęciem reprezentacji prowadził belgijski Anderlecht.

Reprezentacja Danii odbyła kilka specjalnych sesji treningowych przed finałowym barażem kwalifikacji do Mundialu we wtorek, aby przygotować się na zagrożenie ze strony byłego kapitana Czechów Tomasa Souczka lat 31. Pomocnik West Hamu to poważne niebezpieczeństwo, stwierdził trener Brian Riemer na konferencji prasowej w poniedziałek, mimo że Souczek wszedł na boisko dopiero w drugiej połowie czwartkowego półfinału z Irlandią.

Souček niedawno stracił opaskę kapitana w kadrze, a przeciwko Irlandii zaczął mecz na ławce tylko po raz drugi w oficjalnym spotkaniu reprezentacji od listopada 2021 roku. Mimo to Duńczycy przygotowują się na niego z całą powagą.

My znamy Souczka dobrze z Premier League. Ma niesamowite umiejętności, dlatego poświęciliśmy kilka specjalnych treningów na przygotowanie się do niego. To prawdziwe zagrożenie i bardzo dobry zawodnik. Nie wiemy, co zdecyduje czeski selekcjoner, ale dla mnie Souček jest znakomity, ocenił Riemer.

Duński szkoleniowiec spędził cztery lata jako asystent rodaka Thomasa Franka w Brentford. W 2021 roku poprowadzili oni Bees do pierwszego od sezonu 1946/47 występu w angielskiej ekstraklasie.

Dla Riemera był to jeden z szczytowych momentów jego kariery trenerskiej. Uważa, że we wtorek na praskiej Letnej może osiągnąć jeszcze większą wartość. Mamy za sobą naprawdę udany tydzień w Pradze. Mieliśmy już tyle okazji, by zapewnić sobie awans, ale jesteśmy gotowi dokończyć dzieła w finale. Przygotowania przebiegły dobrze. Oczywiście czujemy lekkie zdenerwowanie. Mam motyle w brzuchu, a następne 24 godziny będą napięte, powiedział Riemer z uśmiechem.

Dziennikarze z Danii zapytali, czy jak wielu z jego zawodników modli się do Boga przed finałem barażu. W kwestii przygotowania mentalnego uważam, że nie powinno się za dużo mówić graczom. Każdy jest inny. Jedni myślą, że świat się jutro skończy, inni nie traktują tego jako wielkiej sprawy. Jedni zwracają się do sił wyższych i Boga, każdy radzi sobie po swojemu. Najważniejsze, byśmy trzymali się razem jako zespół, podkreślił Riemer.