Dortmund dokonuje niesamowitego powrotu w drugiej połowie przeciwko Hamburgowi i zmniejsza przewagę Bayernu
Gdy Daniel Heuer Fernandes dotknął palcem stopy w sytuacji sam na sam Maximiliana Beiera zaledwie siedem minut po rozpoczęciu, wydawało się że popołudnie będzie trudne dla Die Rothosen.
One jednak otrząsnęły się z tego wczesnego zagrożenia i zamiast tego przeżyły wymarzoną pierwszą połowę, kiedy Philip Otele otworzył wynik po tym jak William Mikelbrencis odebrał piłkę Danielowi Svenssonowi i podał ją wzdłuż bramki aby Nigeryjczyk mógł wpakować ją do siatki.
Więcej okazji z kontrataków wkrótce trafiło do gości, ponieważ Gregor Kobel dobrze zareagował blokując strzał na bliższy słupek Ransforda Yeboaha Königsdoerffera, zanim Ghanijczyk był na spalonym podczas główki po rzucie rożnym.
Nico Schlotterbeck skierował głowę w poprzeczkę dla gospodarzy, a Hamburg wykorzystał to chwilę później.
Początkowy strzał Fabio Vieiry z dystansu został wybroniony przez Kobela, ale wypożyczony z Arsenalu zawodnik odzyskał piłkę i posłał genialne podanie do niepilnowanego Alberta Sambiego Lokongi, który z bliska umieścił piłkę w górnym rogu bliższej bramki.
Początek powrotu wydawał się być w zasięgu Dortmundu pod koniec połowy gdy Warmed Omari sfaulował Beiera w polu karnym, ale Felix Nmecha posłał rzut karny obok lewego słupka.
Druga połowa przyniosła nowe nadzieje gospodarzom, a wejścia Serhou Guirassy i Fabio Silvy ożywiły ich grę ofensywną.
Nacisk budował się aż sędzia Matthias Jöllenbeck wskazał na wapno po raz drugi po tym jak Mikelbrencis nadepnął na palec stopy Beiera, i tym razem Ramy Bensebaini nie pomylił się posyłając piłkę środkiem bramki z dwunastu metrów.
A wynik nagle był remisowy zaledwie pięć minut później, gdy Guirassy miał kilka prób z bliska, a druga z nich przekroczyła linię zanim Heuer Fernandes zdołał ją wybić.
Mocny strzał Silvy pokazał że Dortmund nie zamierzał poprzestać na tym, i faktycznie dokończyli swój oszałamiający powrót sześć minut przed końcem.
Kolejny rzut karny został podyktowany gdy Miro Muheim zagrabił piłkę w polu karnym, co pozwoliło Bensebainiemu trafić ponownie precyzyjnym strzałem w prawa dolną część bramki.
Smutek dla Hamburga którego czteromeczowa seria bez porażki na wyjeździe dobiega końca, podczas gdy Dortmund utrzymuje dziewięć punktów straty do liderów Bayernu przy siedmiu meczach do rozegrania.