Dominująca Japonia nie ma obaw przed półfinałem Pucharu Azji z Koreą Południową
Trener Nils Nielsen stwierdził, że nie martwi go fakt iż obrona dominującej Japonii nie została jeszcze właściwie sprawdzona przed półfinałem kobiecego Pucharu Azji z Koreą Południową.
Dwukrotne mistrzynie są nie do zatrzymania w Australii, strzelając 24 gole czterem przeciwniczkom dotychczas, w tym Filipinom, Tajwanowi, Wietnamowi i Indiom.
Nie straciły jeszcze bramki, mając ledwie kilka strzałów do obrony dla bramkarki Manchesteru City Ayaki Yamashity.
To prawdopodobnie zmieni się w Sydney w środę przeciwko Korei Południowej, która zdobyła 16 goli i wpuściła tylko trzy w swojej kampanii.
"Nie niepokoi mnie to, że nasza obrona nie była wiele testowana", powiedział Grenlandczyk Nielsen po tym, jak Japonia rozgromiła Filipiny 7 do 0 w ćwierćfinale w niedzielę.
"Te zawodniczki musiały bardzo ciężko pracować, by zasłużyć na miejsce w tej drużynie i jesteśmy zdolne do wielkich rzeczy. Wciąż nie jesteśmy tam, gdzie chcielibyśmy być, ale zmierzamy w dobrym kierunku.
"Cieszę się z awansu Korei Południowej do półfinału i jesteśmy pewni, że będziemy gotowi na to wyzwanie", dodał.
Przeciwko Filipinom Japonia oddała niesamowite 50 strzałów, z czego 17 celnych.
Ich dominacja zapewniła kwalifikację do dziesiątego z rzędu Mundialu w Brazylii w przyszłym roku, ponieważ sześć najlepszych drużyn kontynentalnego turnieju zdobywa bilety.
Japonia jest jedynym azjatyckim krajem, który wygrał Mistrzostwa Świata w 2011 roku, ale Nielsen stwierdził, że za wcześnie mówić o szansach na powtórkę.
"Jesteśmy w trakcie turnieju i cieszymy się z obecności w półfinałach z szansą na wygraną", powiedział.
"Mamy ogromny szacunek dla tej imprezy i dopiero po jej zakończeniu będziemy mogli rozmawiać o Mundialu."