Crystal Palace wygrywa w ostatniej chwili i niszczy nadzieje Newcastle na kwalifikacje do Europy
Kibice Palace z pewnością byli w wyśmienitych nastrojach po czwartkowym sukcesie w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Konferencji UEFA przeciwko Fiorentinie, jednak Orły rozpoczęły to spotkanie z ledwie jednym zwycięstwem w dziewięciu ligowych grach bezpośrednio po spotkaniach europejskich (D2, L6).
Dobrze zmieniony skład sugerował priorytety Olivera Glasnera, ale gospodarze wyglądali na całkowicie komfortowych podczas spokojnych pierwszych trzydziestu minut, w których żadna z drużyn nie stworzyła niczego wartego uwagi – co podkreśla, dlaczego Palace strzelili zaledwie cztery gole w Premier League podczas tej fazy domowych meczów ligowych, co jest najniższym wynikiem w lidze.
Ostatecznie mecz ożył, gdy Aaron Ramsdale odbił zakręconą próbę Yeremy Pino, po czym wyciągnął rękę, by zablokować mocny strzał Daniela Munoz w odpowiedzi.
Pierwsze celne strzały na bramkę zapoczątkowały okres presji Palace, z Jaydee Canvotom, który główką posłał rzut rożny nad bramką z wnętrza pola sześciometrowego, a chwilę później Lewis Hall uniemożliwił Munozowi czystego kontaktu po szybkim wbiegu do boxu.
Ale właśnie gdy Orły nabrały rozpędu, cios przyszedł dwie minuty przed przerwą, gdy Maxence Lacroix próbował przechwycić nisko podane dośrodkowanie Lewisa Mileya, zamiast tego spowalniając piłkę i pozwalając Williamowi Osuli na improwizowany obrót i gola.
Tempo pozostało ospałe po wznowieniu gry, gdy Palace miało problemy z ruszeniem, polegając na Deanie Hendersonie, by zatrzymać Osulę po tym, jak napastnik znalazł kąt do strzału.
Pino posłał strzał z bliska w aut, zanim Glasner sięgnął po ławkę i dokonał potrójnej zmiany w nadziei na dodanie iskry w ataku.
Dośrodkowanie z rzutu wolnego Pino niemal rozwikłało obronę Newcastle, ale Jefferson Lerma główką trafił w poprzeczkę z bliskiej odległości z punktu karnego, przedłużając frustracje gospodarzy.
Jednak po 80 minutach substytut Jean-Philippe Mateta wyrównał, wbijać głową piłkę w ziemię po tym, jak Tyrick Mitchell wykazał się przytomnością umysłu, podając piłkę pod presją Ramsdalea.
Było jeszcze czas na dramat w doliczonym czasie, gdy Lerma padł po kontakcie ze Svenem Botmanem, co pozwoliło Matici na wykonanie rzutu karnego i dramatyczną odmianę losów na korzyść Orłów.
Ten gol pomógł Palace odnieść zaledwie czwarte domowe zwycięstwo w Premier League w tym sezonie (D7, L5), liczba, która musi wzrosnąć, jeśli mają poprawić na pewno dolną połowę tabeli w tej kampanii.
Druga porażka w 11 bezpośrednich starciach (W5, D4) pozostawia Newcastle na 14. miejscu w tabeli ligowej, spadając za zwycięskich rywali.