Cios dla Bafana Bafana przed Mundialem kluczowy obrońca nadal poza grą na tygodnie przed turniejem
Oznacza to że 28-letni zawodnik który był stałym graczem w eliminacjach do Mundialu i kampanii finałów Pucharu Narodów Afryki 2025 rozegrał zaledwie 14 minut piłki nożnej od 29 stycznia.
To czyni go bardzo mało prawdopodobnym wyborem dla trenera Bafana Bafana Hugo Broosa który kładzie duży nacisk na to że gracze muszą zdobywać minuty aby być w jego planach na turniej.
Będzie to strata pod względem doświadczenia na najwyższym poziomie z byłym obrońcą Kaizer Chiefs który grał w Lidze Mistrzów UEFA i Lidze Europy z klubem z Bukaresztu.
Bafana ma opcje by go zastąpić ale są one zielone na poziomie międzynarodowym.
Nawet ulubieniec miesiąca Mbekezeli Mbokazi ma tylko 10 występów w reprezentacji choć jest pewniakiem do gry przeciwko Meksykowi 11 czerwca.
Prawdopodobnie jego były kolega z Orlando Pirates Nkosinathi Sibisi (20 występów) stanie obok niego bo przynajmniej mają porozumienie ale wtedy to dwaj dość niscy środkowi obrońcy. Obaj mierzą 1.77 metra (5 stóp 8 cali) co wcale nie jest idealne. Ngezana ma 1.88 m.
To może wprowadzić Khulumanego Ndamane z Mamelodi Sundowns (5 występów) lub Ime Okona (7 występów) który gra dla Hannover 96 w niemieckiej Bundeslidze II. Obaj mają ponad 6 stóp wzrostu a Okon mierzy 1.87 m.
On walczy o awans z swoim klubem w tym sezonie i był filarem dla nich przez cały czas.
Ale idealnie Broos chciałby wejść w turniej z dwoma środkowymi obrońcami mającymi ponad 40 występów w kadrze.
To może stać się słabym punktem dla Bafana z idealną parą Broosa prawdopodobnie tą którą miał na Pucharze Narodów Ngezana i Mbokazi.