Chiny nie obawiają się gospodarzy Australii w półfinale kobiecego Pucharu Azji
Trener Chin Ante Milicic oświadczył, że jego zespół nie boi się spotkania z gospodarzami Australii przed dużą publicznością w półfinale kobiecego Pucharu Azji, określając je jako "odporne i patriotyczne".
Mistrzowie obrony zmierzą się z Matildas Sam Kerr na stadionie Perth Stadium o pojemności 60 000 miejsc we wtorek, po tym jak w ćwierćfinale przeciwko Tajwanowi musiały grać dogrywkę, by wygrać 2 do 0, mimo że były zdecydowanymi faworytkami.
Australia zapewniła sobie miejsce w pierwszej czwórce dzień wcześniej, pokonując Koreę Północną 2 do 1 w trudnym meczu.
Spotkanie z gospodarzami przed ich kibicami może być stresujące, ale Milicic, który jest Australijczykiem, wyraził pewność co do mentalności swoich zawodniczek.
"Te zawodniczki nie dają się zbić z tropu grą przed wrogą publicznością, ich narodowa mentalność jest niezwykle silna," powiedział 51-letni trener, który prowadził Matildas na Mistrzostwach Świata Kobiet 2019.
"One nie boją się nikogo i w rzeczywistości to może nawet działać na naszą korzyść.
"Te zawodniczki są odporne i patriotyczne, a ja widzę to codziennie. Postawiłbym na te dziewczyny przeciwko jakiemukolwiek przeciwnikowi."
Chiny walczą o przedłużenie rekordu i dziesiąty tytuł kontynentalny, ale będą musiały pokonać Australię bez swojej gwiazdy Wang Shuang.
Ona otrzymała żółtą kartkę w drugim z rzędu meczu przeciwko Tajwanowi i została zdyskwalifikowana.
"Nawet bez Wang Shuang to nas nie martwi," zapewnił Milicic o byłej napastniczce Paris Saint-Germain i Tottenhamu.
"Wang Shuang była dla nas znakomita przez cały ten turniej.
"Jestem głównym trenerem od dwóch lat i oczywiście jej strata to cios, ale jednocześnie ten turniej dotyczy 26 zawodniczek i to szansa dla kogoś innego, by pokazać talent przeciwko Australii."