Chelsea pozbawia 10-osobowy Wrexham hollywoodzkiego zakończenia w thrillerze Pucharu Anglii
Chelsea dwukrotnie odrobiło straty, by uniemoćliwić posiadanemu przez gwiazdy Hollywood Wrexham bajkowego triumfu w Pucharze Anglii. W sobotnim fascynującym starciu pokonali drugoligowy zespół 4-2 i awansowali do ćwierćfinału.
Wrexham, obserwowany na stadionie Racecourse Ground przez aktorów Ryana Reynoldsa i Roba McElhenneya, objął prowadzenie za sprawą gola Sama Smitha, lecz goście wyrównali tuż przed przerwą dzięki samobójowi.
W pełnym emocji drugim akcie Callum Doyle ponownie dał prowadzenie Walijczykom w 78 minucie, ale Josh Acheampong wyrównał cztery minuty później.
Oblicze meczu zmieniło się po czerwonej kartce dla George'a Dobsa w doliczonym czasie, a Alejandro Garnacho skierował piłkę do siatki w pierwszej części dogrywki. Późny strzał Joao Pedro upiększył wynik.
Trener Chelsea Liam Rosenior, żonglujący zobowiązaniami w Premier League i Lidze Mistrzów, dokonał dziewięciu zmian w składzie na to spotkanie z klubem z Championship.
Zaskakująco skuteczny Wrexham, który wcześniej wyeliminował z gry klub Premier League Nottingham Forest, wyszedł na prowadzenie w 18 minucie, gdy Doyle posłał daleką prostopadłą piłkę do Smitha.
Pierwsze przyjęcie Smitha było znakomite, pognał obok Tosina Adarabioyo i spokojnie pokonał Roberta Sancheza.
Chelsea dominowało posiadanie piłki, ale miało problemy z przebiciem zorganizowanej defensywy ekipy Phila Parkinsona, która marzy o czwartym z rzędu awansie, tym razem do Premier League.
Lecz Wrexham doznało ciosu pięć minut przed przerwą, gdy piłka odbiła się od pleców bramkarza Arthura Okonkwo i wpadła do bramki jako samobój.
Wrexham zaczął drugą połowę ofensywnie, wywierając presję na obronę Chelsea, wspomagany przez entuzjastyczną publiczność na własnym stadionie.
Rosenior wprowadził napastnika Marca Guia zamiast obrońcy Mamadou Sarra tuż przed godziną gry, a chwilę później Marc Cucurella i Dario Essugo.
Wrexham nie dawał za wygraną mistrzom Klubowych Mistrzostw Świata i odzyskał prowadzenie dzięki genialnemu, instynktownemu odbiciu Doylea, który skierował strzał Josha Windassa do siatki w 78 minucie.
Ale wkrótce potem Chelsea znów wyrównało, z Acheampongiem trafiającym pod poprzeczkę.
Windass miał idealną okazję, by po raz trzeci wyprowadzić Wrexham na prowadzenie, lecz spudłował głową przy bezradnym Sanchezie, a z drugiej strony Pedro Neto trafił w poprzeczkę.
Czerwona kartka
Dynamika spotkania uległa zmianie, gdy Dobson otrzymał czerwoną kartkę w doliczonym czasie od sędziego Petera Bankesa po analizie VAR.
To postawiło Wrexham w trudnej sytuacji, a zadanie ułatwił im jeszcze strzał Essugo, który Garnacho czysto wykończył w szóstej minucie dogrywki.
Niesamowicie, Wrexham znów trafił do siatki po tym, jak Lewis Brunt dobcił dośrodkowanie Kieffera Moore'a, ale gol został anulowany z powodu spalonego przez VAR.
Lewis O'Brien minimalnie chybił, gdy ekipa Parkinsona ostatecznie straciła szanse, a zmiennik Pedro zapewnił Chelsea czwarte trafienie.
Chelsea teraz skupia się na rewanżu w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain w połowie tygodnia, podczas gdy Wrexham kontynuuje walkę o awans do Premier League.