Wybitny Mbekezeli Mbokazi zanotował występ godny człowieka meczu gdy Chicago Fire odniosło zwycięstwo
Mbokazi był nie do ruszenia w obronie dla Fire co pozwoliło im zachować czyste konto a on wygrał wszystkie pojedynki i wykonał kilka świetnych interwencji.
Szwajcarski pomocnik Maren Haile-Selassie strzelił jedynego gola w meczu w 13 minucie po czym Mbokazi pomógł Fire przetrwać ogromną presję ze strony gości.
Zwycięstwo to trzecie z rzędu dla Fire w Konferencji Wschodniej co umocniło ich na drugim miejscu w tabeli za Nashville. W siedmiu meczach stracili tylko pięć bramek co jest drugim najlepszym wynikiem w ich konferencji.
Mbokazi zagrał we wszystkich siedmiu spotkaniach dla nowego zespołu w tym sezonie i jego doskonałe występy rozwiewają wątpliwości czy poradzi sobie poza PSL. Wręcz przeciwnie one podsycają przekonanie że powinien grać w jednej z pięciu czołowych lig europejskich.
W meczu pojawił się też Puso Dithejane z ławki to jego drugie wejście z rezerwy w sezonie.
Tymczasem były reprezentant Bafana Bafana Bradley Carnell zakończył koszmarny początek sezonu gdy jego Philadelphia Union wygrała 2-1 z Montrealem.
Union przegrała pierwsze sześć meczów kampanii a trener Carnell przyznał że byli kruchej konstrukcji co kontrastuje z ich niesamowitym sukcesem z poprzedniego sezonu.
Znowu objęli prowadzenie w Kanadzie ale gole z drugiej połowy autorstwa Dane Japhet Sery Larsen i Jesús Bueno przyniosły im długo oczekiwane zwycięstwo.