Bodo/Glimt pokonuje Sporting i przedłuża bajkowy start w Lidze Mistrzów
Bodo/Glimt przedłużył swój bajkowy debiut w Lidze Mistrzów, gromiąc Sporting Lizbona 3-0 w środę i robiąc wielki krok w kierunku ćwierćfinału.
Norwegowie odnieśli piąte z rzędu zwycięstwo w tych rozgrywkach w pierwszym meczu 1/8 finału na stadionie Aspmyra.
Sondre Brunstad Fet dał prowadzenie Bodo z rzutu karnego tuż po pół godzinie gry, a Ole Didrik Blomberg podwyższył na 2:0 w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Kasper Hogh strzelił swojego piątego gola w Lidze Mistrzów w piątym kolejnym spotkaniu, trafiając za 19 minut do końca i wywołując szał radości.
Bodo zaskoczyło wygranymi z Manchesterem City i Atletico Madryt w fazie ligowej, a potem pokonało Inter Mediolan u siebie i na wyjeździe w rundzie play-off.
Debiutanci w Lidze Mistrzów są teraz w doskonałej pozycji, by awansować do ósemki, gdzie czekają Bayer Leverkusen lub Arsenal, przed rewanżem we wtorek w Portugalii.
Sporting marzy o pierwszym od 1983 roku awansie do ćwierćfinału po zaskakującym siódmym miejscu w fazie ligowej, które dało bezpośredni bilet do 1/16 finału, ale potrzebuje cudu w meczu zwrotny.
Bodo zaczęło energicznie i omal nie otworzyło wyniku w ósmej minucie, gdy Blomberg wbiegł w pole karne i dograł do Jens Petter Hauge, lecz napastnik pudłował minimalnie.
Sporting po raz pierwszy zaatakowało kontrą tuż po tym, jak Hakon Evjen z Bodo został powstrzymany przez wybiegającego Rui Silvę, ale niski strzał Luisa GuILherme pewnie złapał bramkarz gospodarzy Nikita Haikin.
Gospodarze nagradzani za pressing w 29 minucie dostali rzut karny za faul Georgiosa Vagiannidisa na Sondre Fecie, który sam podszedł do piłki i oszukał Silvę.
Bodo strzeliło drugiego gola w doliczonym czasie, Blomberg wpakował piłkę w róg i uczcił to salta w tył.
Sporting po przerwie miało więcej posiadania piłki, ale miało problemy z kreowaniem okazji.
Bodo stale zagrażało, a Hogh, który trafiał też przeciwko Man City, Atletico i Interowi, skierował nisko podaną piłkę od Blomberga z bliska, wieńcząc kolejny świetny wieczór dla norweskich outsiderów.