Bellingham: Vinicius i Real Madryt potrzebują miłości zamiast gwizdów

Bellingham: Vinicius i Real Madryt potrzebują miłości zamiast gwizdów

Pomocnik Realu Madryt Jude Bellingham stwierdził że kibice powinni okazać miłość Viniciusowi Juniorowi i całemu zespołowi aby wydobyć z nich maksimum po tym jak Los Blancos rozgromili Monaco 6-1 w Lidze Mistrzów we wtorek.

Vinicius strzelił gola i odegrał kluczową rolę przy trzech innych bramkach w jednym ze swoich najlepszych występów w sezonie kilka dni po tym jak kibice Realu Madryt zagwizdali i wygwizdali go podczas meczu La Liga z Levante.

Kibice okazali frustrację wobec Viniciusa i Bellinghama w szczególności a także wobec całego zespołu po kilku słabych występach które doprowadziły do zwolnienia trenera Xabiego Alonso i wyeliminowania Madrytu z Pucharu Króla.

"(Vinicius) był naprawdę ostry wyglądał groźnie za każdym razem gdy miał piłkę stworzył mnóstwo" powiedział Bellingham dla TNT Sports.

"Myślę że to zawodnik który kwitnie gdy otrzymuje miłość Widzieliście dziś jak atmosfera wobec niego się zmieniła.

"Jego gra skacze o ligi wyżej i staje się o wiele bardziej radosna do oglądania i grania z nim...

"To presja jaką nakładają gwizdy na gracza Ale teraz wygląda na to że uwolnił się trochę od tych kajdan i mam nadzieję że będzie kontynuował."

Bellingham powiedział że gra w wygranym 2-0 meczu z Levante w sobotę z stadionem przeciwko drużynie Alvaro Arbeloi była trudnym doświadczeniem dla niego.

"Zawsze mówiłem że kibice płacą pieniądze pracują cały tydzień i oszczędzają by przychodzić na mecze Realu Madryt i nas wspierać" wyjaśnił angielski międzynarodowiec.

"Mają prawo mówić co chcą (Jednak) nie sądzę by zawsze było to bardzo pomocne dla zespołu lub dla jednostek.

"Mówiąc z doświadczenia wiem że to nie jest najprzyjemniejsza rzecz na świecie ale oczywiście mają prawo do swojej opinii."

Bellingham trafił do siatki pod koniec rozgromu Monaco i świętował udając picie wyobrażonych napojów co było widoczną ripostą na twierdzenia że korzysta z hiszpańskiego życia nocnego.

"Wielu ludzi mówi wiele rzeczy czuje się jakby każdy teraz mógł stanąć przed kamerą i powiedzieć co chce a cały świat im wierzy bez dowodów" dodał Bellingham.

"To był mały żart w odpowiedzi dla kibiców i ludzi którzy mówią co im się podoba Dla mnie znam prawdę Wiem co naprawdę dzieje się w moim życiu prywatnym."