Bayern zremisował z Hamburgiem otwierając szanse dla Dortmundu

Bayern zremisował z Hamburgiem otwierając szanse dla Dortmundu

Bayern Monachium stracił punkty po raz drugi z rzędu w Bundeslidze remisując 2-2 z Hamburgiem w sobotę.

Borussia Dortmund może ożywić uśpioną walkę o tytuł wygrywając u siebie z ostatnim w tabeli Heidenheim w niedzielę co pozwoliłoby im zbliżyć się na sześć punktów.

Hamburg przegrał 17 i zremisował trzy z ostatnich 20 meczów z Bayernem ale tym razem stawił opór prowadząc po rzucie karnym Fabio Vieiry w 32 minucie.

Mistrzowie odpowiedzieli golami Harry Kane i Luisa Diaza po obu stronach przerwy ale gospodarze szybko wyrównali dzięki Lukasowi Vuskoviciowi.

Hamburg miał szansę na zwycięstwo pod koniec gdy Manuel Neuer był daleko poza swoim polem karnym ale Alphonso Davies zablokował Viera i uratował Bayern desperackim wybiciem.

"Niezadowolony" Neuer powiedział Sky że "remis smakuje jak porażka. Chcieliśmy więcej dzisiaj ale patrząc na twarze naszych zawodników to dobry znak na następny tydzień że chcemy atakować ponownie."

Dyrektor sportowy Bayernu Max Eberl skierował swój gniew na sędziów mówiąc że "sędzia był nieco przytłoczony."

To pierwszy raz gdy Hamburg uniknął porażki z Bayernem od 2014 roku po serii dziewięciu kolejnych klęsk z 39 straconymi golami.

Pożyczkowiec Arsenalu Vieira umieścił rzut karny pod wyciągniętą ręką Neuera dając Hamburgowi prowadzenie ich pierwszy gol przeciwko Bayernowi w siedmiu meczach od 2016 roku.

Kane wyrównał tuż przed przerwą strzelając z woleja z odbicia w klasycznym stylu napastnika.

Zastępca z przerwy Diaz dał Bayernowi prowadzenie 90 sekund po wznowieniu kierując podanie Michaela Olise blisko bramki.

Gospodarze wyrównali kilka minut później gdy Vuskovic głową skierował dośrodkowanie obok Neuera tuż przy słupku po czym utrzymali cenny punkt.

Andrej Kramaric strzelił dwa gole gdy Hoffenheim przedłużył dobrą passę wygrywając 3-1 u siebie z Union Berlin.

Hoffenheim cudem uniknął spadku w zeszłym sezonie ale zebrał 19 z 21 możliwych punktów w ostatnich siedmiu meczach wyrównując z drugim Dortmundem.

Hoffenheim zmierzy się z Bayernem w niedzielę a Kramaric powiedział Sky Germany że "jesteśmy gotowi to będzie wielki test. Jeśli utrzymamy formę z ostatnich tygodni nie wyjdziemy z pustymi rękami."

Opór Union złamał się gdy obrońca Leopold Querfeld faulował w polu karnym Fisnika Asllaniego po 42 minutach.

Kramaric pewnie wykonał karnego lobując piłkę. Chorwacki napastnik dobił drugą głową po dośrodkowaniu Bazoumany Toure tuż przed przerwą.

Kolejne dośrodkowanie Toure pozwoliło gospodarzom przypieczętować zwycięstwo tuż po przerwie gdy Diogo Leite z Union skierował piłkę do własnej siatki z Kramaricem w pobliżu.

Leverkusen pokonał Frankfurt

Bayer Leverkusen zbliżył się na punkt do czwartego Lipska wygrywając 3-1 na spadającym Eintracht Frankfurt bez trenera do czasu zaskakującego powołania Alberta Rierę w przyszłym tygodniu.

"Zaczniemy od zera" powiedział Mario Goetze z Frankfurtu.

Arthur dał prowadzenie Leverkusenowi swoim pierwszym golem w Bundeslidze po sprytnym obcasie Alejandro Grimaldo.

Malik Tillman wykorzystał słabe ustawienie bramkarza Frankfurtu Kauy Santosa by podwoić przewagę.

Robin Koch strzelił dla Frankfurtu po przerwie ale Ellyes Skhiri dostał dwie żółte w trzy minuty drugiej połowy niszcząc nadzieje na remontadę.

Frankfurt wygrał tylko jeden z ostatnich 13 meczów we wszystkich rozgrywkach.

W innym meczu RB Lipsk padł ofiarą odradzającego się Moguncji przegrywając 2-1 u siebie.

Conrad Harder dał prowadzenie gospodarzom ale kapitan Lipska David Raum sprokurował rzut karny po raz drugi w dwóch meczach pozwalając Niemieckiemu pomocnikowi Nadiemowi Amiriemu wyrównać z jedenastki.

Silas dał Moguncji prowadzenie na początku drugiej połowy. Moguncja przegrała tylko raz w dziewięciu meczach odkąd Urs Fischer objął stery w grudniu.

W pozostałych spotkaniach Augsburg pokonał St Pauli 2-1 a Keke Topp z Werder Brema wyrównał efektownym golem pod koniec w 1-1 z Borussią Moenchengladbach u siebie.