Bayern Monachium wpakowuje cztery gole Union Berlin i kontynuuje drogę po mistrzostwo Bundesligi

Bayern Monachium wpakowuje cztery gole Union Berlin i kontynuuje drogę po mistrzostwo Bundesligi

Niepokonany na Allianz Arena z pięcioma kolejnymi zwycięstwami u siebie Bayern zdominował pierwszą połowę lecz musiał poczekać aż do 43 minuty na przełom.

Goście walczyli zaciekle by zablokować liderów Bundesligi na początku choć sami nie stworzyli żadnej okazji.

Pierwsza wyraźna szansa dla gospodarzy nadeszła tuż przed półmetą kiedy Josip Stanišić idealnie dośrodkował do Lennarta Karla lecz ten nie wykorzystał łatwego dobitki bo piłka odbiła się od słupka i wypadła w pole.

Harry Kane powinien był otworzyć wynik wkrótce potem gdy minął bramkarza ale nie zdołał pokonać rywala z trudnym kątem.

W samą porę gdy wydawało się że Die Eisernen zejdą na przerwę remisowo tama pękła bo stracili dwa gole tuż przed końcem połowy.

Michael Olise zagrażał prawą stroną przez całą odsłonę i w końcu przełamał obronę wchodząc w pole lewą nogą po czym posłał zakręconego strzała w dalszy róg.

Goście musieli dotrwać do przerwy by się przegrupować ale złapali ich w doliczonym czasie gdy Frederik Ronnow spudłował przy wybijaniu dośrodkowania zostawiając Serge Gnabry ego do potężnego woleja z bliska w siatkę.

Przerwa w szatni dała gościom tylko chwilową ulgę bo nadzieje na powrót zniknęły zaraz po wznowieniu.

Mimo presji trzech obrońców Union Kane jakimś cudem zebrał podanie Konrada Laimera obrócił się i precyzyjnie trafił w dolny róg.

Wchodząc w mecz z już 93 golami w Bundeslidze atak Bayernu nie ustawał i Gnabry zdobył drugą bramkę pokonując Ronnowa przy bliższym słupku czystą siłą.

Wynik oznacza że Union bez zwycięstwa w 14 bezpośrednich starciach z Bayernem w Bundeslidze i zmierzają ku środkowi tabeli bo dzielą ich równe punkty od siódmego miejsca i strefy spadkowej po siedem z każdej strony.

Bayern zyskuje przewagę 12 punktów nad Borussią Dortmund i pozostaje faworytem do obrony tytułu Bundesligi.