Augsburg strzela gola na wagę zwycięstwa w końcówce, psując plany Bayeru Leverkusen w Lidze Mistrzów

Augsburg strzela gola na wagę zwycięstwa w końcówce, psując plany Bayeru Leverkusen w Lidze Mistrzów

Goście zaczęli nerwowo, ponieważ nieudane wybicie trafiło prosto pod nogi Ibrahima Mazę, ale Finn Dahmen wybił jego strzał nad poprzeczkę.

Mimo to nie zdołał powstrzymać Patrika Schicka przed objęciem prowadzenia przez Bayer Leverkusen jego 75. bramką dla klubu, potężnym uderzeniem głową po dośrodkowaniu Edmonda Tapsoby, co dało napastnikowi cztery gole w czterech kolejnych meczach ligowych.

Mecze Bayeru Leverkusen w Bundeslidze notowały średnio najwyższą w lidze liczbę dwóch bramek w pierwszej połowie przed rozpoczęciem spotkania, i ten schemat się powtórzył, gdy Augsburg wyrównał niemal od razu za sprawą Fabiana Riedera, który trafił po podaniu Dimitrisa Giannoulisa strzałem, który najwyraźniej zmylił Marka Flekkena.

Bayer Leverkusen zmarnował wiele okazji na odzyskanie prowadzenia przed przerwą, a Nathan Tella pokazał, dlaczego nie strzelił w poprzednich 22 występach, posyłając głowę nad bramkę, po czym chybiając strzałem z obiecującej pozycji.

Dahmen świetnie wybronił potem głowę Tapsoby, a Schick i Alejandro Grimaldo pudłowali. Rodrigo Ribeiro również minimalnie chybił w rzadkiej szansie Augsburga, ale goście zawdzięczali Dahmenowi utrzymanie remisu po kluczowej interwencji, gdy obronił podwójnie strzały Tellę i Schicka.

W przeciwieństwie do pierwszej połowy, na początku drugiej to Flekken miał więcej pracy, najpierw blokując Giannoulisa z ostrego kąta, a potem wybijając wysiłek Ribeiro.

Mimo to Bayer Leverkusen wciąż zagrażał, i Tella musiał być w szoku, że jeszcze nie trafił, dryblując obok dwóch obrońców, ale strzelając prosto w Dahmena przy otwartej bramce. Grimaldo potem spróbował po dwóch golach w ostatnim domowym meczu Leverkusen, lecz piłka minęła słupek.

Gospodarze nacierali dalej, ale bez przełomu, gdy Maza zakręcił obok bramki, a Tella zmarnował kolejną szansę, przepuszczając piłkę między nogami z kilku metrów. To ewidentnie nie był ich dzień, skoro VAR po apelach o rękę Jeffreya Gouweleeuwa w polu karnym nie przyznał karnego.

Wtedy w dramatycznym zwrocie Augsburg dostał własnego karnego w doliczonym czasie, gdy Montrell Culbreath niezdarnie sfaulował Uchenna Ogundu w polu karnym, i to Rieder miał złamać serca Leverkusen.

Pomocnik spokojnie egzekwował jedenastkę, completing swój dublet i dając gościom pierwsze zwycięstwo w sześciu meczach Bundesligi.

W efekcie siedmio meczowa seria bez porażki Leverkusen w lidze została przerwana, z uwagą teraz na półfinał DFB Pokal z Bayernem Monachium w połowie tygodnia. Augsburg odniósł sensacyjne podwójne zwycięstwo ligowe nad rywalem, ale pozostaje w środku tabeli, choć ten sukces kibice na wyjeździe zapamiętają na zawsze.