Atletico wykorzystuje koszmar Tottenhamu w Lidze Mistrzów
Atletico Madryt skorzystało z błędów Tottenhamu w Lidze Mistrzów i odniosło zwycięstwo 5 do 2 w pierwszym meczu 1/8 finału we wtorek.
Zespół z Premier League stracił cztery bramki w ciągu 22 minut po trzech rażących pomyłkach w tym dwóch ze strony bramkarza Antonina Kinsiego co doprowadziło do trzech pierwszych goli gospodarzy na stadionie Metropolitano.
Julian Alvarez strzelił dwa gole dla drużyny Diego Simeone a na liście strzelców znaleźli się też Marcos Llorente Antoine Griezmann i Robin Le Normand w stolicy Hiszpanii.
Pedro Porro odpowiedział jednym golem dla gości a Dominic Solanke dołożył drugiego co złagodziło porażkę w szóstym z rzędu meczu we wszystkich rozgrywkach ale dało nadzieję na rewanż.
To niestety przytrafiło się w tym ważnym spotkaniu te błędy Więc zapłaciliśmy za ten początek meczu było to dla nas za dużo powiedział tymczasowy trener Spurs Igor Tudor.
Tudor stwierdził że podchodzi do gry jako szansa na znalezienie rozwiązań dla wielu problemów zespołu przy głównej koncentracji na uniknięciu spadku z Premier League.
Chorwat wybrał 22 letniego czeskiego bramkarza Kinsiego zamiast Guglielmo Vicario na jego pierwszy występ od października gdy północnolondyński klub stracił po dwa gole w każdej z dziewięciu poprzednich kolejek Premier League.
Decyzja nie mogła się bardziej zemścić bo Kinsky poślizgnął się próbując podać piłkę z tyłu i oddał ją prosto Ademoli Lookmanowi.
Nigerijski skrzydłowy znalazł Alvareza który dograł do Llorente by ten wpakował piłkę do siatki po zaledwie sześciu minutach cztery minuty dłużej niż potrzebowali by stracić gola na tym samym stadionie w finale Ligi Mistrzów 2019 przeciwko Liverpoolowi.
To co szybko stało się serią błędów dla obserwatorów w tym byłego trenera Tottenhamu Maurycego Pochettino Spurs stracili dwie bramki w dwie minuty i prowadzili 3 do 0.
Micky van de Ven się przewrócił co pozwoliło Griezmannowi pobiec na bramkę i strzelić drugą dla Atletico zanim Kinsky popełnił kolejny poważny błąd.
Bramkarz debiutujący w tych rozgrywkach źle kopnął piłkę a ta spadła do Alvareza który wbił ją do pustej bramki.
Tudor zareagował zastępując Kinsiego Vicario po 17 minutach a kibice Atletico radośnie pożegnali zrozpaczonego bramkarza.
Zespół jest z nim ja też on rozumie sytuację i dlaczego wyszedł powiedział Tudor dziennikarzom.
Trenuję od 15 lat nigdy czegoś takiego nie zrobiłem To było potrzebne by chronić chłopaka chronić zespół.
Vicario obronił genialnie strzał głową Pape Sarra na własną bramkę ale Le Normand był na miejscu by głową wpakować rebund dla Atletico czwarty gol w 22 minuty.
Po czterech minutach Pedro Porro odwdzięczył się po współpracy z Richarlisonem by powstrzymać falę.
Vicario zablokował Lookmana Llorente chybił a Cristian Romero głową trafił w słupek po drugiej stronie w dzikiej pierwszej połowie bez dalszych goli.
Spurs ratują nikłą nadzieję
Tudor wpuścił Conora Gallaghera w przerwie przeciwko swojemu byłemu klubowi a kibice Atletico ciepło powitali pomocnika.
Świętowali jeszcze głośniej kilka minut później gdy Alvarez umieścił piątą bramkę po tym jak Griezmann wysłał go na kontrę po świetnej interwencji Jana Oblaka po strzale Richarlisona.
Spurs odrobili jednego gola gdy bramkarz Atletico Oblak sam się pomylił złym podaniem prosto do Porro a zmiennik Dominic Solanke huknął do siatki.
Mimo lepszej gry po przerwie nie było powrotu w tym meczu dla Spurs którzy przegrali wszystkie cztery spotkania odkąd Tudor zastąpił Thomasa Franka w lutym i są na 16 miejscu w Premier League.
W doliczonym czasie Joao Palhinha i Romero zderzyli się głowami i obaj zeszli boisko co dodało zmartwień Tottenhamowi.
Gol Solanke dał im szansę w dwumeczu ale nadchodzące mecze Premier League z Liverpoolem i Nottingham Forest po obu stronach rewanżu to jasny priorytet przy walce o utrzymanie w elicie.
Atletico ma większe ambicje po finałach w 2014 i 2016 jako wicemistrzowie i desperacko chcą wygrać te rozgrywki po raz pierwszy.
Jestem bardzo szczęśliwy z wygranej i trzech bramek przewagi ale zostało jeszcze 90 minut powiedział Alvarez dla Movistar.
Mieli swoje błędy wiedzieliśmy jak to wykorzystać i dobrze pressingowaliśmy by to wygenerować.