Atleti pragnie pokazać ambicje w starciu z Arsenalem podczas gdy Alvarez myśli o przyszłości
Argentyński napastnik łączony z transferem do Arsenalu a także do hiszpańskich mistrzów Barcelony czasem wydawał się niespokojny w stolicy Hiszpanii.
Dla trenera Diego Simeone i klubu kluczowe jest przekonanie Alvareza że może zrealizować marzenia w Atletico pokonując liderów Premier League Mikela Artety w Londynie.
Alvarez sam sprowokował plotki. "Może tak może nie nigdy nie wiadomo" powiedział w marcu zapytany czy nadal będzie w Atletico w następnym sezonie.
Później odrzucił je skupiając się na szansach zespołu na trofea w tym roku i martwiąc o przyszłość później przynajmniej publicznie.
"Staraj się nie zwracać zbyt wielkiej uwagi na (plotki) bo co tydzień pojawia się coś nowego nowe informacje i nie marnuję energii na to" stwierdził Alvarez przed pierwszym meczem kończącym się remisem 1-1 z Arsenalem w zeszłym tygodniu.
"Zamiast tego staram się koncentrować na tym co robimy. To najważniejszy moment sezonu i chcę być w dobrej formie by pomóc drużynie i osiągnąć tu wielkie rzeczy."
Simeone wychwalał napastnika na początku sezonu mówiąc że jest najważniejszym graczem zespołu i bronił go podczas słabej formy.
Alvarez odwdzięczył mu się wracając do formy z 10 golami w ostatnich 18 meczach w tym przeciwko Kanonierom.
Atletico pokazało że nie musi czuć się gorsze udając się na Emirates Stadium obie drużyny jeszcze nie wygrały tego trofeum arguably największe kluby bez takiego sukcesu.
Zespół Simeone dowodzony przez Alvareza i francuskiego weterana Antoine'a Griezmanna który spędza ostatnie dni w klubie przed przejściem do MLS do Orlando City miał przewagę w starciu na własnym stadionie Metropolitano w zeszłym tygodniu.
Arsenal opuścił stadion narzekając na rzut karny który później anulował VAR ale bramkarz David Raya musiał interweniować znacznie częściej niż Jan Oblak z Atleti.
Czas decyzji dla Alvareza
Alvarez mający 26 lat dochodzi do etapu kariery gdzie jego ambicje mogą silniej wpływać na wybory niż wcześniej.
Dwukrotny zwycięzca Premier League i mistrz Europy z Manchesterem City oraz zwycięzca Mundialu z Argentyną Alvarez polubił smak sukcesu.
Od dołączenia do Atletico w 2024 roku najbliżej trofeum był w kwietniu podczas finału Copa del Rey przegranego w karnych z Realem Sociedad.
Alvarez spudłował w serii jedenastek co zwiększyło jego rozczarowanie i to nie pierwszy raz gdy napastnik ma problemy z dystansu dziewięciu metrów.
W zeszłym sezonie kampania Atletico w Lidze Mistrzów zakończyła się w 1/8 finału przeciwko rywalom z Realu Madryt z kontrowersyjnym rzutem karnym Alvareza unieważnionym z powodu podwójnego muśnięcia.
Napastnik nie zawiódł jednak przeciwko Arsenalowi wyrównując wynik w zeszłym tygodniu w Madrycie potężnym strzałem z rzutu karnego który nie dał szans Davidowi Rayi po tym jak Viktor Gyokeres otworzył wynik z jedenastki.
Alvarez został zmieniony z powodu lekkiego skręcenia kostki jak doniosły hiszpańskie media ale oczekuje się że rozpocznie rewanż dla Atletico.
Simeone dokonał pełnych rotacji w składzie na weekendowe zwycięstwo w La Liga z Valencią jadąc do Londynu z wypoczętą i zregenerowaną grupą graczy dążąc do powrotu do finału Ligi Mistrzów po raz pierwszy od dekady.
Klub desperacko pragnie wygrać trofeum po raz pierwszy ale ponadto może pokazać Alvarezowi że nie musi szukać sukcesu gdzie indziej.