Arteta wychwala Arsenalu za efektowną wygraną z Leedsem
Mikel Arteta stwierdził, że miażdżąca wygrana Arsenalu 4-0 z Leedsem dowodzi, iż liderzy Premier League potrafią wytrzymać presję walki o mistrzostwo.
Zespół Artety przerwał passę trzech meczów bez zwycięstwa w lidze, prezentując bezlitosną grę na stadionie Elland Road w sobotę.
Kanonierzy prowadzili do przerwy dzięki głowie Martina Zubimendiego oraz samobójowi bramkarza Leedsu Karla Darlowa.
Gole w drugiej połowie Viktora Gyokeresa i Gabriela Jesusa przypieczętowały długo oczekiwane zwycięstwo dla Arsenalu, który był oskarżany o tchórzostwo po tym, jak ich przewaga w tabeli topniała w ostatnich tygodniach.
Bezbramkowe remisy z Liverpoolem i Nottingham Forest pogłębił domowy odwrót z Manchesterem United w zeszłym tygodniu.
Kibice Arsenalu stawali się coraz bardziej niespokojni, gdy wracały wspomnienia zmarnowanych szans w poprzednich walkach o tytuł w erze Artety.
Lecz Arteta podkreślał, że jego gracze pozostawali optymistyczni mimo rosnącej krytyki, i dostarczyli dynamiczny występ, który wynagrodził wiarę ich trenera.
"Jesteśmy bardzo zadowoleni, oczywiście. Bardzo imponujący występ, bardzo imponujący rezultat, zwłaszcza w kontekście, w jakim to osiągnęliśmy," powiedział.
"Wiedzieliśmy o trudnościach tego spotkania i rywalu, z którym się mierzymy, biorąc pod uwagę ich aktualną formę, styl gry, jaki prezentują obecnie, oraz energię, jaką wnosi stadion.
"A do tego fakt, że po trzech niekorzystnych rezultatach w lidze, naprawdę chcieliśmy pokazać, jak bardzo nam zależy. I myślę, że dziś coś z tym zrobiliśmy."
Arsenal poradził sobie bez Bukayo Saki, który doznał urazu biodra podczas rozgrzewki przed meczem, a Arteta pogratulował późnej zmiany Noniemu Madueke, który wziął udział w pierwszych dwóch golach.
Dostarczył świetne dośrodkowanie na otwierający gola Zubimendiego, a potem wrzucił róg, który Darlow wypuścił do siatki na drugą bramkę.
Arteta uznał, że wpływ Madueke z ławki podkreśla cenną głębię składu Arsenalu.
"Był gotowy, bo nie da się tego zrobić w dwie minuty," powiedział Arteta. "Sposób, w jaki się przygotowywał, jak czekał na szansę. Myślę, że dziś się opłaciło, bo zrobił prawdziwy wpływ.
"Przed meczem sądziliśmy, że to będzie długie spotkanie.
"Musielibyśmy przejść przez różne fazy gry, i potrzebowalibyśmy wszystkich, by wypełniali swoje role, a gracze wykonali to znakomicie."