Arteta prawdopodobnie przedłuży kontrakt z Arsenalem mimo braku pucharów na koniec sezonu
To przekonanie panuje wśród osób blisko związanych z klubem, pomimo rosnącej presji na trenera i jego zespół.
Arteta określił sobotnią porażkę 2-1 z Bournemouth jako "mocny cios w twarz", a teraz uwaga skupia się na kluczowym etapie sezonu Arsenalu.
Najpierw czeka ich ważny mecz w Lidze Mistrzów z Sportingiem CP, a następnie potencjalnie decydujące starcie w Premier League z Manchesterem City.
Mimo ostatnich niepowodzeń, osoby z wewnątrz klubu utrzymują, że wiara w długoterminową wizję Artety pozostaje niezachwiana. Ta ufność nie powinna osłabnąć, nawet gdyby Arsenal nie zdołał sięgnąć po trofea w Lidze Mistrzów i Premier League.
Porażki w finale Pucharu Ligi i ćwierćfinale Pucharu Anglii zaostrzyły dyskusje na temat mentalności drużyny, nakładając na Artetę dodatkową odpowiedzialność za podtrzymanie ich aspiracji w końcówce sezonu.
Hiszpan niedawno zbagatelizował plotki o trwających negocjacjach kontraktowych, ale Flashscore dowiedział się, że wstępne rozmowy już się odbyły, z zamiarem sfinalizowania nowej umowy przed startem następnego sezonu.
Frustracja była widoczna po końcowym gwizdku w meczu z Bournemouth, gdy kibice wygwizdali zespół na Emirates Stadium. Teraz uwaga przeniesie się na reakcję klubu wobec narastającej presji w decydujących tygodniach.
Arteta, mający 44 lata, otrzymał już gwarancje dalszego wsparcia na rynku transferowym. Arsenal raczej nie powtórzy ogromnych wydatków zeszłego lata, ale istnieją plany wzmocnienia ważnych pozycji.
Among priorytetów znajduje się środkowy pomocnik i zawodnik ofensywny na lewą stronę, co ma podnieść ogólny poziom i pogłębić skład.
Na razie zadaniem Artety jest ustabilizowanie formy i powrót na szczyt. Co istotne, cieszy się on pełnym poparciem zarządu, a biorąc pod uwagę budowaną kulturę, wszystko wskazuje, że pozostanie na stanowisku niezależnie od rezultatu obecnego sezonu.