Arteta kontruje krytykow zaleznosci Arsenalu od stałych fragmentow gry
Mikel Arteta ostro zareagował na krytykę zależność Arsenalu od stałych fragmentów gry, stwierdzając że jest rozczarowany iż liderzy Premier League nie strzelają jeszcze więcej bramek z takich sytuacji.
Zespół Artety zbudował pięciopunktową przewagę na szczycie tabeli głównie dzięki skuteczności w grze z nieruchomej piłki.
Wyrównali rekord Premier League w liczbie goli z rzutów rożnych strzelając dwa podczas niedzieli wygranej 2 do 1 z Chelsea co dało im szesnascie trafień w sezonie.
Jednak doskonałość Arsenalu od kiedy Nicolas Jover objął rolę trenera stałych fragmentów wzbudziła krytykę ich polegania na tej taktyce.
Dyskusja czy stałe fragmenty niszczą futbol jako widowisko trwa w najlepsze z bossem Liverpoolu Arne Slotem który przyznał że nie lubi już oglądać niektórych meczów Premier League.
Były napastnik Chelsea Chris Sutton zwycięzca tytułu Premier League z Blackburnem powiedział że Arsenal będzie najbrzydszymi mistrzami jeśli zdobędą trofeum.
Arteta nie żałuje nalegając że jego jedynym zmartwieniem jest uczynienie Arsenalu jeszcze efektywniejszymi w tych elementach.
"Jestem zły że nie strzelamy więcej a także że tracimy gole" powiedział dziennikarzom we wtorek przed wyjazdem na mecz z Brightonem.
"Chcemy być najlepszą i najbardziej dominującą drużyną w każdym aspekcie gry to kierunek i cel tej ekipy a jako klub chcemy być tacy sami. Staramy się to osiągnąć."
Pytany czy jest zaskoczony krytyką skierowaną w jego zespół Arteta odparł "To część pracy."
Trener Manchesteru City Pep Guardiola uważa że zespoły powinny skupić się na adaptacji do strategii stałych fragmentów zamiast narzekać na problem.
Arteta który pracował pod Guardiolą w City przed przejściem do Arsenalu zgadza się z opinią rodaka.
"Teraz drużyny się adaptują. Chelsea spójrz na jakość jaką mają ile goli z stałych fragmentów strzelają. Manchester United także. Byłem w Man City dużo na tym pracowałem" stwierdził.
Niezrażony twierdzeniami że Arsenal będzie brzydkimi mistrzami Arteta powiedział "Nie wiem jak celebruje się jednego gola inaczej niż drugiego. Może dla YouTube jeden jest ładniejszy od drugiego. Nie wiem.
"Chciałbym grać z trzema dodatkowymi zawodnikami w mojej polowie by robić piękną piłkę. To nie jest rzeczywistość futbolu.
"Jeśli chcesz oglądać taki futbol musisz pojechać do innego kraju bo w Premier League od dwóch lub trzech sezonów tak nie jest."