Arteta broni wyboru Kepy po fatalnym błędzie w finale Pucharu Ligi
Kepa popełnił koszmarny błąd w drugiej połowie na Wembley, gdy przepuścił przez palce dośrodkowanie Rayana Cherkiego, co pozwoliło Nico O'Reilly'emu strzelić gola na otwarcie spotkania dla Manchesteru City.
Arsenal nie zdołał się podnieść, a O'Reilly trafił po raz drugi po czterech minutach, pozostawiając Kanonierów bez pierwszego ważnego trofeum od 2020 roku.
Arteta zdecydował się zaufać Kepie zamiast podstawowego bramkarza Davida Rayi, ponieważ były gracz Chelsea regularnie występował w Pucharze Ligi w tym sezonie.
Ryzykowne posunięcie przyniosło odwrotny skutek, gdyż Kepa przeżył kolejny trudny moment w finale Pucharu Ligi po incydencie z 2019 roku, gdy odmówił zejścia z boiska na polecenie Maurizio Sarriego przed rzutami karnymi przeciwko Manchesterowi City, w których nie obronił żadnej.
Kepa nie trafił też w karnych podczas porażki z Liverpoolem trzy lata później.
Na pytanie o krytykę swojej decyzji Arteta odparł: „Rozumiem to, ale muszę robić to co słuszne i sprawiedliwe.
„Kepa rozegrał wszystkie mecze w tych rozgrywkach, uważam że byłoby to niesprawiedliwe wobec niego i drużyny, gdyby postąpić inaczej.
„Przeszedł całą drogę w tym turnieju. Błędy są częścią piłki nożnej, a niestety dziś zdarzył się w kluczowym momencie.”
Z dziewięciopunktową przewagą na czele Premier League Arsenal był faworytem do pokonania City, lecz nie sprostał oczekiwaniom.
Długo zbyt ostrożny na Wembley, Arsenal dalej czeka na trofeum po triumfie w Pucharze Anglii w 2020 roku, gdy ich próba zdobycia czterech pucharów zakończyła się boleśnie.
„Bardzo smutne, trudna porażka do przełknięcia. Wiemy ile to znaczy i jak bardzo tego pragnęliśmy. Fakt że nie udało się dostarczyć tego, rozczarowuje i zostawia gorzki posmak,” stwierdził Arteta.
„W pierwszej połowie byliśmy lepszą drużyną i mieliśmy największą okazję; gdybyśmy strzelili, zmieniłoby to przebieg meczu.
„W pierwszych dwudziestu minutach drugiej połowy nie byliśmy w formie. Mieliśmy problemy z wyjściem z własnej strefy i straciliśmy gola w nieoczekiwany sposób, oczywiście.
„Trzeba oddać zasługi rywalom. Podnieśli poziom i wykorzystali swoje szanse. My nie.”