Amorim oznajmia brak rozmów o styczniowych wzmocnieniach w Manchesterze United

Amorim oznajmia brak rozmów o styczniowych wzmocnieniach w Manchesterze United

Ruben Amorim stwierdził w piątek, że nie prowadzone są żadne rozmowy na temat potencjalnych wzmocnień Manchesteru United w styczniowym oknie transferowym, podczas gdy zmaga się z osłabioną kadrą.

Czerwone Diabły dotarły do półmetku Premier League na szóstym miejscu w tabeli, zaledwie trzy punkty za Liverpoolem, który zajmuje ostatnią gwarantowaną pozycję w Lidze Mistrzów.

Tymczasem United, które w niedzielę zmierzy się z Leeds, zmarnowało w ostatnich tygodniach kilka okazji na awans do czołowej czwórki, tracąc punkty w rozczarowującym remisie 1-1 z outsiderem Wolves we wtorek.

Amorim zasugerował na piątkowej konferencji prasowej przed meczem, że poważne wzmocnienia w tym miesiącu są mało prawdopodobne, mimo że boryka się z wieloma nieobecnościami spowodowanymi urazami i obowiązkami międzynarodowymi.

Ton portugalskiego menedżera zmienił się zaledwie dwa tygodnie po tym, jak powiedział "zobaczymy", czy dojdzie do jakichkolwiek ruchów.

"Okno transferowe się nie zmieni", oświadczył Amorim. "W tej chwili nie prowadzimy rozmów na temat jakichkolwiek zmian w składzie.

"Jest proces, jest pomysł, który będzie kontynuowany.

"Jesteśmy blisko miejsc dających Ligę Mistrzów, ale równie blisko jest osiem drużyn za nami, więc skupmy się na następnym meczu. Tylko na tym. Naszym celem jest wygrana w kolejnym spotkaniu."

Według doniesień United interesowało się sprowadzeniem napastnika Bournemouth Antoine'a Semenyo, który podobno zmierza do Manchesteru City, podczas gdy Joshua Zirkzee i Kobbie Mainoo znajdują się wśród graczy łączonych ze styczniowym odejściem.

Na pytanie, czy któryś z zawodników zapukał do jego drzwi z prośbą o odejście, Amorim odparł: "Nie, żaden. Nie spodziewam się, że ktokolwiek przyjdzie do mnie z takim pytaniem."

United prawdopodobnie będzie musiało sobie radzić bez ośmiu graczy w niedzielę podczas meczu z Leeds na Elland Road, gdzie urazy pogłębiają absencje trzech reprezentantów na Pucharze Narodów Afryki: Amada Diallo, Bryana Mbeumo i Noussaaira Mazraouiego.

Kapitan Bruno Fernandes pauzuje podobnie jak Mason Mount i Mainoo, a obrońcy Matthijs de Ligt oraz Harry Maguire opuścili ostatnie spotkania.

Leeds, niepokonane od sześciu meczów, szuka pierwszej domowej wygranej nad odwiecznym rywalem od września 2002 roku, a Amorim ostrzegł, że jego zespół musi być przygotowany na wrogą atmosferę.

"Oczywiście postaram się wystawić skład gotowy na to wyzwanie, a potem spróbuję odczytać grę i zrozumieć, co zrobić, by pomóc im zwyciężyć", powiedział.

"Muszą sobie z tym radzić. To mecz w niesprzyjającym otoczeniu, ale muszą być gotowi i muszą to przeżyć.

"Ale będzie to trudne dla każdego zawodnika, nawet dla tych z dużym doświadczeniem."